środa, 13 czerwca 2012

Filmowy Czwartek

Uch, jednak się wyrobiłam z tymi wszystkimi e-learningami, tak więc oto czwartkowy post ;) Ci którzy już ukończyli wszelkie szkoły niech się cieszą, że nie muszę przeżywać tego co ja - ot tak nagle wprowadzono nam rok temu platformę, na której musimy robić jednostki z prawie każdego przedmiotu. Kilkadziesiąt w ciągu roku i dla hecy jeszcze na ocenę. Po prostu genialnie ;) No ale już pościak. Zapraszam.



Tato

Miałam okazję obejrzeć go w telewizji dopiero wczoraj, choć już od dawna słyszałam że to świetny polski film, który trzeba obejrzeć. I każdy kto tak mówił, oczywiście miał 100% rację. Podczas oglądania aż się wzruszyłam ;) Stare, ale jare.

Opis:
Michał jest wziętym operatorem filmowym. Charakter pracy sprawia, że w domu bywa raczej gościem. Wychowaniem jego kilkuletniej córki zajmuje się zaniedbywana i skazana na "domową" samotność żona. Pewnego wieczora zastaje ją w stanie nerwowego załamania. Ta na jego widok dokonuje samookaleczenia, po czym wybiega na klatkę schodową i oskarża męża o pobicie. Nikt nie daje wiary wyjaśnieniom Michała. Wezwani przez sąsiadów policjanci radzą mu aby swoje rodzinne sprawy załatwiał po cichu i bez świadków. Następnego dnia życie rodzinne zdaje się wracać do normy. Wszystko jednak wskazuje na nieprzypadkowość wieczornego incydentu...


Inwazja: Bitwa o Los Angeles

Pewnego razu pojechałam do kina (oczywiście brat też musiał się przyczepić) z zamiarem obejrzenia "Sali Samobójców". Ale przez jęczącego brata nie obejrzałam go, tylko zostałam zmuszona do pójścia na ten właśnie film. Początkowo byłam zła, ale te niesamowite sceny walki i efekty specjalne sprawiły, że na długo zapamiętam ten świetny, kinowy hit.

Opis:
Od długiego czasu na całej Ziemi - Buenos Aires, Chiny, Francja, Niemcy czy Seul - obserwowane są przypadki pojawienia się UFO. Jednak w roku 2011 to, co niegdyś było wyłącznie znakiem na niebie, okaże się przerażającą prawdą. Nasza planeta zostanie zaatakowana przez nadzwyczajne siły. W czasie gdy ludzie staną się świadkami zniszczenia największych miast na świecie, Los Angeles będzie ostatecznym bastionem ludzkości w wojnie, której nikt się nie spodziewał. To właśnie przed sierżantem marines (Aaron Eckhart) i dowodzonym przez niego plutonem ma być zrealizowane wyzwanie walki z wrogiem, z jakim nigdy do tej pory nie mieli do czynienia. 

Underworld: Zemsta Lykanów

Pewnego razu włączyłam Polsat (oj coś bardzo często go włączam) a tam końcówka tego filmu. Oczywiście, nie ogarnęłam o co chodzi, ale przyjemnie się na to wszystko paczało, choć coś te efekty specjalne niespecjalne właśnie były, bo ja trochę wybredna kurcze jestem ;)

Opis:
Filmowa opowieść pokazuje początki toczonej od wieków wielkiej walki dostojnych wampirów znanych jako Handlarze Śmiercią i ich byłych niewolników Lykanów. W czasach wczesnego średniowiecza, młody Lykan o imieniu Lucian (Michael Sheen) odsłania się jako odważny przywódca i gromadzi wilkołaki, aby wystąpiły przeciw Viktorowi (Bill Nighy), bezlitosnemu panu wampirów, który zrobił z nich sługów. W starciu przeciwko zespołowi Handlarzy Śmiercią i o swobodę dla Lykanów do Luciana dochodzi jego wybranka, Sonja (Rhona Mitra). 

I co?? Oglądaliście coś z tego, zamierzacie, czy też nie? =3

12 komentarzy:

  1. Pierwszy raczej odpada w moim przypadku. Bitwe o Los Angeles widzialem i nie podobalo mi sie. Jak nudny "dzien niepodleglosci" ;/ Underworld to kompletnie nie moj klimat. Mialem okazje obejrzec ktorąś z poprzednich czesci i zalowalem tego przez kilka dobrych dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tato to jeden z moich najukochańszych filmów. Oglądałam go już kilka razy w TV, a ostatnio kupiłam dvd :)
    Reszty nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też oglądałam "Tato" i jest naprawdę genialny ;) Stary film już, ale lepszy niż większość nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam nr 2 i 3
    ale zdecydowanie wolę nr 3
    underworld to już nie było to, co poprzednie części...

    OdpowiedzUsuń
  5. Drugi film oglądałam. Nawet, nawet:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja wręcz kocham Tato :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie oglądałam żadnego z tych filmów, ale zaczynam mieć ochotę na ten pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, już jakiś czas temu oglądałam fragment filmu Tato, ale jakoś nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam wszystkie prezentowane przez Ciebie filmy. Tato, to piękny i wzruszający film, "Bitwa o Los Angeles" jak dla mnie porażka, oczywiście nie mam nic do efektów specjalnych, ale reszta... bez komentarza. Serię Underworld znam i w sumie lubię,ale ja duże dziecko jestem ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam tylko Underworld :) Co do "Tato"... no cóż, większość najlepszych polskich filmów to te stare :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko Underworlda z tego widziałam :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]