niedziela, 2 grudnia 2012

Podsumowanie listopada, czyli niedługo święta!!

Znów mnie nie było a miałam być :D Tak wiem, ale teraz nie będzie lepiej, a być MUSI lepiej, gdyż wszelkie konkursy, egzaminy mam za sobą, a w dodatku w święta jest trochę dużo wolnego = trochę dużo wolnego czasu do czytania. Nie było ostatnio recenzji, ponieważ 3 książki które ostatnio czytałam nie nadawały się do opisania - jedna była tak słaba, że nie chce mi się pisać, a dwie pozostałe czytałam pobieżnie na konkurs, więc tak naprawdę nie wiem o czym były ;p

Ale Podsumowanie listopada czas zacząć!

Także ten, w tym miesiącu cudem przeczytałam:
1. Ptasiek - William Wharton (317 stron)
2. Buszujący w zbożu - Jerome David Salinger (252 strony)
3. Pod Kopułą - Stephen King (928 stron)
4. Przystanek Śmierć - Tomasz Konatkowski (400 stron)
5. Kamienie na Szaniec - Aleksander Kamiński (240 strony)
6. Sekretne Życie Pszczół - Sue Monk Kidd (320 strony)

To daje razem 2457 stron, czyli ok. 82 dziennie. Czyli więcej niż 50!!

Najlepsza książka: Pod Kopułą
Najgorsza pozycja: Ptasiek sporne z Przystankiem Śmierci
______________________________________

I tradycyjne Zapytanki.... Googlowe :D


Oj tak, najpopularniejszy wciąż jest Dzwoneczek i ciągle pojawiają się coraz to nowsze zapytania z nią... Aż nie będę wszystkich pokazywać ;D
I ludzie! Jeśli chcecie poznać zakończenia książek, to najlepiej je przeczytajcie!
Poza tym.. być jak Katniss Everdeen? Zapłoń śmiałku, a w Battleship to raczej kosmici byli, o ambasadzie nie wspomnę, bo nie rozumiem czemu tu! Czy ja kiedykolwiek nawet wspominałam o tym słowie?
Co ma szalik do Linkin Park?
Oto jest pytanie!!

Tja, i to tyle w tym miesiącu.... Książkowego, bo wrażeń było całkiem sporo... a najbardziej zapadł mi w pamięci jeden moment: jak na dyskotece andrzejkowej pochyliłam się nad świeczką i zapłonęłam, no, na szczęście spalił mi się tylko kawałek chustki i trochę bluzki.... :D
Aje, do następnego podsumowania, oby większego i ciekawszego!