niedziela, 18 listopada 2012

47# Przed Świtem cz.II, czyli zakończenie sagi, czyli co nieco o filmie, czyli okiem fanki Zmierzchu

Saga Zmierzch: Przed Świtem cz. II

Udało mi się dzień po premierze w Polsce obejrzeć ten wyczekiwany i reklamowany wszędzie film. Część pierwsza ostatniej części była bardzo fajna, lecz na swój sposób też nudna - w końcu to pod koniec Przed Świtem dzieje się najwięcej. 

W tej części ostatniej części obserwujemy wydarzenia od chwili, gdy Bella po dramatycznym i bardzo krwawym horrorze staje się wampirem. Dowiaduje się, że Jacob wpoił sobie jej uroczą córkę - i nieźle się przy tym wkurza - a także przygotowuje się na przybycie Volturich... Ale w jakim celu i jak to się skończy dowiecie się podczas seansu!

Z góry muszę zaznaczyć, że jestem fanką Zmierzchu! 


Najważniejsza gromadka w komplecie!
Kiedy popatrzyłam sobie na to, co napisałam wczoraj, to okazało się, że strasznie zjechałam tę część. Przespałam się jednak z tym i dziś nie potrafię znaleźć negatywów produkcji. Owszem, w tym momencie zapewne odzywają się się wszyscy anty fani mówiąc: no ale przecież Bella jest taka płytka, Kristen to aktorka jednej twarzy, a Edward taki idealny, a cała fabuła tak oklepana i szablonowa oraz przewidywalna do bólu... i tak dalej, i tak dalej. A ja odpowiem tak: kocham tę sagę właśnie za tę banalność, wieczną miłość, nudność Belli i boskość Edwarda (ale Jacoba nie znoszę!). Czytałam książkę dosyć dawno, śmiało mogę powiedzieć że będąc dzieckiem czyli w czasie, gdy moje wymagania co do powieści nie były zbyt duże: miało być miło, przyjemnie i wciągająco oraz oryginalnie (wtedy przecież wampiry nie były zbyt popularne). I Zmierzch spełnił moje wszystkie wówczas oczekiwania. Pokochałam sagę i taki sentyment do niej pozostał mi do dziś - i to czarowanie też.

Jak ja uwielbiam Jane <3
Aktorzy - według mnie - zagrali bardzo dobrze (nawet wciąż krytykowana Kristen), a historia  urzekła mnie tak samo jak w książce. Ciekawiło mnie, czy poza ostatnią sceną producenci pokażą coś jeszcze, coś równie interesującego, coś co nie znuży widza w oczekiwaniu na kluczową część filmu. I udało się - mnie zaciekawiły wszystkie te poboczne wątki. Mymi ulubionymi postaciami tej części pozostał Benjamin-wyłupiastooczy i sadystyczna Jane, świetnie odegrane role. Zastanawiałam się, czy dziewczynka grająca Renesmee da sobie radę i w pełni uda jej się odwzorować charakter książkowej bohaterki - i tak, udało jej się świetnie, aż sama się uśmiechałam na jej widok.

Jeżeli ktoś dobrze się przyjrzał <i czytał książki> to zauważył, że w zwiastunie jest ukazane spore odstępstwo od jednej ze scen z powieści - chodzi tu o ten fragment, gdy w historii Aaro, Kajusz i Marek razem z resztą swej świty odchodzą, zostawiając Cullenów w spokoju, a w filmie wyraźnie widać scenę rozpoczęcia natarcia przez obie strony. Dla tych, którzy jeszcze nie oglądali, ale chcą obejrzeć powiem: i fani rozlewu krwi, walki oraz śmierci głównych bohaterów <bo się okazuje że Edzio i Bella wrogów mają wiele> i "konserwatywni Zmierzchomaniacy" nietolerujący żadnych odstępstw od oryginalnej fabuły będą zadowoleni. Ale jeśli koniecznie chcecie wiedzieć o co chodzi, to SPOILER KTÓREGO NIE CZYTAJCIE PRZED SEANSEM DO ZNISZCZYCIE SOBIE PRZYJEMNOŚĆ Z OGLĄDANIA: do bitwy tak naprawdę nie dojdzie, to była tylko wizja Alice... ale tak realistycznie przedstawiona, że z koleżanką po prostu nas zatkało i zaczęłyśmy liczyć zmarłych.. aż tu nagle bam! To tylko wizja i masowy pomruk zdziwienia wszystkich widzów w kinie. A potem radość że jednak nie uśmiercili Setha =3 Oj, film napędził mi strachu.

Jako fanka nie zawiodłam się na tym filmie, przeciwnie, jestem zachwycona przede wszystkim trafnym doborem aktorów - szczególnie do ról przyjaciół Carlisle'a. Czym tu się nie zachwycać? Akcja przyspieszała z minuty na minutę, lekkie odstępstwa od książki urozmaiciły całe widowisko, a całość okraszona wspaniałymi efektami specjalnymi! Szkoda tylko, że to już koniec.. naprawdę szkoda.


Moja ocena:
9/10

PS: Trochę mnie nie było <to wszystko przez te testy próbne -_->, ale postanowiłam napisać co nieco, choć ten tydzień i kolejny również nie będzie łatwy - sprawdziany oraz konkursy z biologii i chemii dają o sobie znać... W każdym razie udało mi się wyrwać do galerii z zamiarem obejrzenia ostatniej części wielkiej sagi, a także z postanowieniem wstąpienia do Empiku po EONa lub Czerwień Rubinu.. nie znalazłam ich <szkoda>, były za to inne książki znajdujące się na mojej liście Must Have. Nadal nie wiem, czemu wybrałam  Trafny Wybór Rowling.... czy to przez te ogłupiające reklamy uderzające do mnie zewsząd, czy też to, że książka patrzyła na mnie z każdej niemal półki.. nie wiem. Miałam zamiar ją przeczytać, ale dopiero wtedy gdy pojawi się u mnie w bibliotece.. ale pac! i już stałam w kolejce do kasy, później okaże się czy dobrze zrobiłam. Tak więc mam nadzieję że niedługo pojawi się jej recenzja.... ale o tym na razie cicho sza!

17 komentarzy:

  1. Kooocha, sagę zmierzch, mam nadzieję że wkrótce się wybiorę na film !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem tylko ciekawy, czy oni na końcu poginą wszyscy :) Wtedy nabrałbym trochę szacunku do całej sagi. Ale prędzej się kogoś spytam, niż pójdę obejrzeć film.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością obejrzę. Czytałam książki, więc ekranizacja to obowiązek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się ten film w ogóle nie podobał. Choć Garett był niezły ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię sagę Zmierzch i miałam w planach seansik w kinie. Chociaż z drugiej strony świetnie byłoby obejrzeć ten film w zaciszu domowego ogniska. Łatwiej się skupić. Zobaczymy jak będzie;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kocham Jane, na swój sposób XD Obejrzę zapewne za miesiąc na necie, ale lepiej późno niż wcale, czyż nie? ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też zatkało, myślałam, że na zawał padnę, po tym, co się stało z Carlislem. Ta scena była fenomenalna, podniosła jakość całego filmu, twórcy mieli wprost genialny pomysł. Dwie godziny temu wróciłam z kina, a mam już ochotę obejrzeć film jeszcze raz. Właściwie, jak tylko wyszłam z sali kinowej, to już chciałam bilet na kolejną godzinę kupować, ale się powstrzymałam. Świetne zakończenie całej serii!

    OdpowiedzUsuń
  8. kolejna pozytywna recenzja - ja także jestem na plus - super ekranizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mi się bardzo ta część podobała, mimo że uwielbienie do sagi dawno minęło i pozostał jedynie sentyment. Wizja Alice - szok. Scena "Aro-Carlisle" - potok łez i SZOK podwójny. Bardzo emocjonująca część. Chętnie zobaczę ją raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja od sagi trzymam się z daleka. Nie należę do osób które krytykują każdy element ale do tych, które początek tak wymęczył, że za nic nie zabiorą się za kolejne części. Niemniej cieszę się że są osoby, którym film sprawił taką frajdę :-) Swoją drogą fajny pomysł z prezentajcą spoileru. Nikt nie przeczyta przypadkowo i nie będzie miał do Ciebie pretensji że go zamieściłaś a Ci którzy film już widzieli, będa mogli porównać z Tobą spostrzeżenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka i się nie podobała mimo, że szybko mi zleciała. Na film się pewnie przejdę po to, by skończyć tą sagę i odciąć sie od niej grubą krechą. Rozumiem, jednak że wielu osobom to się podoba, bo rzeczywiście to ciekawa historia, ale ja mam inne poczucie romantyczności - według mojego chłopaka wypaczone. Mówi się trudno. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja najbardziej lubię Jacoba a denerwuje mnie charakteryzacja Edwarda , jakby go mąką posypali w pierwszej części wydaje mi się że był normalniejszy, Bella bardzo mnie wkurzała w drugiej części gdy tak ciągle się użalała :)Zakończenie oczywiście obejrzę a by dopełnić całości,ale nie jestem ani wielką fanka ani wielką przeciwniczką i do filmu podejdę całkiem neutralnie.
    Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąką posypany... trafne spostrzeżenie =3

      Usuń
  13. Zapraszam do udziału w zabawie Liebster Blog. Więcej informacji tutaj http://invisibl3e.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html
    Mam nadzieję, że zobaczę odpowiedzi na moje pytania :D

    Sama miałam iść na film, jednak brakuje mi funduszy. Jednak może namówię mamę, aby puściła mnie na to z kumplem i dała kasę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda brałam już udział w tej zabawie, ale chętnie wezmę raz jeszcze =3

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]