sobota, 8 września 2012

TOP 7: Ulubieni bohaterowie książkowi

Sobota to czas spóźnionego i skróconego TOP 7, tak więc oto i on!! Tym razem co nieco o moich ulubionych książkowych bohaterach :D Czas więc wziąć moją ulubioną tanią kawę i zabrać się do pisania (lub w moim przypadku do przypominania). Jednak najlepszych uzbierało się tyle, że nie byłam w stanie ustawić ich w kolejności - każdy jest świetny!
Zapraszam.

Ulubieni bohaterowi książkowi


Kishan
(Klątwa Tygrysa)

Niedawno czytałam Klątwę Tygrysa i muszę przyznać że z dwójki braci to on o wiele bardziej przypadł mi do gustu niż Ren - zadziorny, niepokorny, ale we wnętrzu wrażliwy. Od razu pokochałam go za zgryźliwy humor i uszczypliwe uwagi. Po prostu lubię, gdy bohater nie ma w sobie coś "czarnego", mrocznego ;)
Tris
(Niezgodna)

Toż to chyba nie powinno zbyt wielu osób dziwić, bo po prostu uwielbiam Niezgodną i z niecierpliwością czekam  na jej kontynuację -  a to wszystko za sprawą nie tyle fabuły, co głównej bohaterki, czyli Tris, która sprawiła, że z uśmiechem na ustach zabierałam się do lektury i od początku jej kibicowałam - nie jest zatwardziała i nieczuła, nie jest nieśmiała i słaba - jest za to odważna, potrafi postawić na swoim, ale jednocześnie pomaga innym .  


Wagabunda
(Intruz)

Od samiutkiego początku polubiłam Wagabundę - co z tego że jest najeźdźcą, co z tego że początkowo byłą jak inne Dusze - może to to niecodzienne imię przyciągnęło moją uwagę? Sama nie wiem - po pierwszych zdaniach  przez nią wypowiedzianych od razu przypadła mi do gustu.  Przygody jakie przeżyła na innych planetach dodatkowo wzmogły moją fascynację do niej. Poza tym jest miła, ale i odważna, nie poddaje się tak łatwo i potrafi walczyć o swoje, jednocześnie będąc tylko niepozorną Duszyczką <3


Finnick Odair

(Igrzyska Śmierci)

I to by było na tyle z głównych bohaterów, teraz pojawią się sami drugoplanowi, choć nie do końca mogę zaliczyć do tej grupy Finnicka - on jest taki po środku. Zastanawiałam się kogo z Igrzysk lubię najbardziej - oczywistym wyborem była Katniss, lecz zastanowiłam się i przypomniałam jego. Z początku nie za bardzo lubiłam Finnicka, myślałam że tot tylko zwykły podrywacz, lecz gdy poznałam jego historię, wiele się zmieniło - zaczęłam mu współczuć, potem kibicować, a potem już tylko go uwielbiałam :D


Afrodyta

( Dom Nocy)

Zapewne wiele osób które miały do czynienia z Domem Nocy (i jej ostro nie skrytykowało) przypadła do gustu Afrodyta, która ze swoim ciętym językiem jest jedną z najbarwniejszych w całej serii - uwielbia m ją za tę zadziorność i po prostu upierdliwość.  Umie dowalić każdemu, nawet przyjaciołom, przez co zawsze uważnie śledzę jej losy, gdyż wiem, że  z Afrodytą nie ma nudy!


El Capitan i Helmut

(Nowa Ziemia)


Nie każdy słyszał o tej pozycji, nie każdy ją czytał, i na pewno nie każdy skojarzy El Capitana i jego brata Helmuta, który wtopił mu się w plecy w dniu wybuchu. A ten kto kojarzy, pewnie się dziwi. 
Z początku go (a raczej ich) nie lubiłam. I to bardzo. Myślałam że to tylko kolejny oficer w rękach Kopuły, dodatkowa i mało ważna postać w książce. Nie chciało mi się czytać jego rozdziałów... no ale nie wiem sama za co, ale stał się (znaczy stali się) moim ulubionym bohaterem. Nawet nie wiem do końca za co go lubię - lubię i już ;)

Hana
(Delirium)


Lenę bardzo polubiłam, ale wtedy zjawiła się Hana - i mój ulubiony bohater Delirium się zmienił (a raczej zmieniła). Co w niej lubię? Jej przebojowość, odwagę, radość z życia, wesołość i żywiołowość, chęć ryzyka... i tak dalej i tak dalej. Szkoda że w Delirium nie było chociaż małego rozdzialika z jej perspektywy - jest za to oddzielna, krótka książka, tylko że po angielsku... i nic nie wskazuje na to żeby była po polsku :(



Właściwie to mam multum ulubionych bohaterów z dzieciństwa (jak Harry Potter, Księżniczka Mia), lecz postanowiłam wymienić moje "trochę nowsze fascynacje" =3

_________________________

No i zapraszam was do plebiscytu na blogu My Logorrhea, na który natrafiłam niedawno. Polega on na wyborze najlepszego waszym zdaniem bloga - a dla tych co nie chcą głosować, zachętą mogą być spore książkowe nagrody. Tak więc do dzieła! Głosujcie, bo pomysł jest bardzo ciekawy =3

11 komentarzy:

  1. Co do Finnicka - myślę, że każdy odbierał tak jego postać. Z wierzchu - czaruś, a wewnątrz naprawdę odważny i, przede wszystkim potrafiący kochać, mężczyzna. Do moich ulubionych bohaterów książkowych z całą pewnością zaliczyłabym Herkulesa Poirot, Dawsona z "Dla Ciebie wszystko" oraz Peetę :) Mam pytanko: czy mogłabym od Ciebie "zerżnąć" ten top i kiedyś zrobić podobną notkę u siebie :)?
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, sam pomysł na ranking nie wyszedł ode mnie - ta zabawa jest już dobrze znana w internecie :D

      Usuń
  2. ciekawe zestawienie :)
    z w/w czytałam cykl "Dom Nocy", jednak Afrodyty raczej bym nie wybrała ;p
    w "Nowej Ziemi" również wybór byłby inny, wybrałabym Czystego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tylko postać numer 1 i 7 :) Kishana lubię z tego samego powodu co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wieki temu stworzyłam podobny ranking - świetna zabawa ;) Na mojej liście znaleźli się trochę inni bohaterowie. W twojej zgadzam się z bohaterką Intruza (chociaż książkę czytałam już jakiś czas temu i nie pamiętam wszystkiego...).

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Hanną, reszty bohaterów nie znam.
    Faktycznie fajny pomysł z tym plebiscytem, dziękuję za Twój głos na mnie! Ja również wezmę w nim udział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z wszystkimi, świetny wybór!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wagabundę także polubiłam choć przyznam że drażniło mnie to imię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, do końca trudno było mi je przetrawić :D

      Usuń
  8. Mi również El Capitan przypadł do gustu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wagabunda, Finnick i Afrodyta;*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]