niedziela, 8 lipca 2012

25# Jutro 5, Gorączka. John Marsden

Wakacje, wakacje! No i teraz pytanie: co zrobić z tym wolnym czasem? Ach, wszystko lepsze niż szkoła, a tymczasem dodaję notkę o kolejnym Jutro - tym razem piątce. Zapraszam

Jutro 5. Gorączka

Podstawowe informacje:
Autor: John Marsden
Tytuł oryginału: Tomorrow 5. Burning for Revenge
Seria: Jutro tom 5
Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: marzec 2012
Liczba stron: 272

Moja opinia:
To moje kolejne już spotkanie z Ellie, ale na pewno nie moje ostatnie. Trochę jednak czekałam na nią, gdyż moja koleżanka wciąż zapominała mi jej pożyczyć. Ale wreszcie udało mi się ją dorwać i muszę rzec, że jestem po prostu zachwycona.

"Ciekawe, kto odkrył, że przypalanie to najlepszy sposób na pozbycie się pijawek. To musiał być naprawdę czarujący człowiek"

Wciąż mają nadzieję na ratunek, lecz dopóki znajdują się w samym centrum wojny, nie potrafią siedzieć bezczynnie, wiedzą że muszą działać. Piątka przyjaciół za namową Lee postanawia opuścić dotychczasowe schronienie i dowiedzieć się czegoś, co mogłoby pomóc im w pokonaniu wroga, więc wyruszają w drogę do Wirawee. Po drodze zatrzymują się w okolicznych domkach i chałupach, ukrywając się przed wrogimi żołnierzami. Po ostatniej akcji  paczki nadal poszukuje ich wielu ludzi, nastolatkowie nigdzie nie mogą czuć się bezpiecznie. Jednak pewnego popołudnia zaskakują ich żołnierze jeżdżący po okolicy. W panice Ellie i reszta chowają się w jednej z ciężarówek, jednak nie udaje im się wysiąść. Później okazuje się, że w samochodzie udało im się dostać na jeden z najpilniej strzeżonych obszarów kontrolowanych przez wroga, w miejsce, którego nie udało im się zdobyć poprzednim razem. Lee chce działać, ale wokoło roi się od żołnierzy. Reszta nie chce ryzykować, ale taka szansa może się już nie powtórzyć. Co zrobią przyjaciele? Czy uda im się skutecznie uderzyć we wroga i wydostać stamtąd na czas?

„O mało nie zaproponowałam, żebyśmy poszli znowu zaatakować wroga, byleby tylko jakoś zmotywować.”

Ponownie spotkanie w Piekle z piątką przyjaciół – Ellie, Homerem, Lee, Fi oraz Kevinem znów owocuje w zaskakujące przygody. Poprzednie części zachwyciły mnie, ale dopiero ta przyprawiła o istną Gorączkę. Piątka to najbardziej emocjonująca część serii pana Marsdena, podczas czytania nietrudno poczuć żar od niej bijący. 
Poprzednio nastolatkowie wiele osiągnęli, mocno dali się we znaki wrogim żołnierzom, ale dopiero teraz pokazują na co ich stać. Ellie doskonale opisała wszystkie wydarzenia, nie pozwoliła mi się nudzić ani chwili. Przeciwnie - cały czas odczuwałam strach, bałam się o dalsze losy moich ulubionych bohaterów, do końca nie wiedziałam, czy wyjdą cało z opresji. 
To, za co kocham książki Johna Marsdena to ich nieprzewidywalność, której nie zabrakło i teraz. Siedziałam po nocach, byle tylko móc dalej śledzić ich losy. Cały czas głowę zaprzątało mi pytanie "Czy tym razem uda im się uciec i przeżyć?". Nie zabraknie tu pełnych napięcia momentów i zaskakujących sytuacji. Autor wspaniale wykreował bohaterów. Nie są oni nieśmiertelnymi bóstwami, którym nic nie może się stać - to normalni ludzie, których plany w każdej chwili mogą potoczyć się inaczej niż zaplanowali.
Ta część zachwyciła mnie jeszcze bardziej niż poprzednie. Książkę czyta się szybko, a akcja pędzi galopem, nie zatrzymując się ani na chwilę. Mimo to nie brak w niej uczuć i emocji.

„Pamiętam, że kiedyś Robyn powiedziała: „Mówienie o sobie może być przejawem egoizmu lub szlachetności.” Gdy zapytałam, co to znaczy, wyjaśniła: „Jeśli nigdy nie mówisz o sobie, o swoich problemach i tak dalej, jesteś egoistką, bo nie dajesz przyjaciołom szasny, by ci pomogli. A jeśli gadasz o sobie bez przerwy, jesteś samolubna i nudna".

Moim zdaniem Jutro 5 to najlepsza ze wszystkich części. Zmusza do myślenia, do głębszego zastanowienia się nad sensem wojny. Zaczęłam stawiać się w miejscu Ellie i zastanawiać nad tym, co ja bym zrobiła na jej miejscu, gdybym znalazła się w kraju ogarniętym wojną. Jednak powieść tak jak każda z tej serii  ma jeden mały minus - jest za krótka! Ale to nie zmienia faktu, że nie sposób się przy niej nudzić. Założę się, że nikt nie odgadnął zakończenia ;]

Moja ocena:
9/10

Uch, jak widzę udało mi się w ostatniej chwili udostępnić dzisiaj ten post ;] Tak późno, ponieważ dziś wreszcie udało mi się wybrać nad rzekę. Tylko że mnie pogryzły tam końskie muchy, a teraz jeszcze komory... Chyba jednak znielubię lato =3

21 komentarzy:

  1. ehhh cała seria nadal przede mną... mam spore zaległości, jeśli chodzi o cykle wydawnicze będące obecnie na topie
    nadrobię, kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  2. Piątą część czytałam, ale uważam, że była gorsza od poprzednich (: Ale za to końcówka była zaskakująca! Poczekaj, aż przeczytasz szóstą - ta to mi się bardzo podobała :D Ja też byłam nad rzeką - i też mnie wszystko pogryzło, fuu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się w końcu zapoznać z tą serią! Naturalnie z częścią pierwszą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna już mam tę serię na liście książek do przeczytania. Szkoda tylko, że wszystkie kolejne części są tak małe objętościowo - myślę, że spokojnie można by przerobić je na 3-4 nieco większe powieści.
    Pozdrawiam : >

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już że 5 jest tak dobra jak 3, więc muszę w końcu ją kupić i przeczytać :D Po Twojej recenzji jeszcze bardziej ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie przeczytałam dwie pierwsze tomy i bardzo mi się podobały;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mnie komary pogryzły ^^ ;p A jeśli chodzi o książkę to ci zazdroszczę, że już piątą część czytasz, ja dopiero będę kupować drugą...

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja nawet się nie przyznaję, że nie czytałam jeszcze ani jednej książki z tej serii - wstyd! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie mam przekonania co do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham Marsdena i jego twórczość! :) Stanęłam na drugim tomie serii, ale mam w planach w wakacje nadrobić pozostałe :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uważam część piątą za najlepszą (przynajmniej do tej pory). Mam nadzieję, że uda mi się dorwać gdzieś szóstkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ZGADNIJ KTO10 lipca 2012 11:34

    haha konskie muchy i komory to nic w porownaniu z moimi zmutowanymi robolami ktore na dodatek... latają ! xD Musze w koncu siegnac po ta serie ... tylko kiedy... ach szkoda ze doba trwa tylko 24 h

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia.. wiem że to ty haha
      I jak tam Opener?

      Usuń
    2. A ZGADNIJ KTO11 lipca 2012 10:23

      Opener swietny wprost genialny ! haha Teraz bede pewnie to przezywac i ogladac powtorki przez co najmniej rok ;)

      Usuń
  13. Na półce czeka druga część z tej serii i jestem pewna, że kiedyś nadejdzie kolej piątej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytałam póki co dwie części, ale dalsze także na pewno przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Od bardzo, bardzo dawna poluję na te książki. Uważam, że powinny być tańsze zważywszy na objętość. Książki trzy razy grubsze kosztują tyle samo. Jednak kiedyś postaram się zdobyć.
    Zapraszam do mnie http://invisibl3e.blogspot.com/
    Blog w obserwowanych i liczę na rewanż :D

    Ps. Fajny blog i postaram się wpadać częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością dołączę do twoich obserwatorów ;]
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Zostałaś oTAGowana do zabawy "LUBIĘ", zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ehh a ja jeszcze nie czytałam ani jednej części ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wg mnie również to była najlepsza część forever !!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]