sobota, 30 czerwca 2012

24# Śmiertelne Napięcie. Alex Kava

'Wakacje, wakacje! Któż się nie cieszy? Chyba tylko nauczyciele, gdyż nie będą mogli już nas dręczyć dla rozrywki ;) Czas się trochę rozerwać, a tymczasem ukrop na dworze taki, że żyć mi się nie chce- chciałabym za to teraz być rybą, te to mają latem dobrze (o ile ktoś ich zaraz nie złowi). Uch, w każdym razie na razie zapraszam na recenzję kolejnej książki. ;)



Śmiertelne Napięcie


Podstawowe informacje:
Autor: Alex Kava
Tytuł oryginału: Hotwire
Cykl: Maggie O’Dell
Wydawnictwo: Mira
Data wydania: marzec 2012
Liczba stron: 320



Moja opinia:
Niedawno czytałam Osaczoną Tess Gerritsen - na samym tyle książki umieszczonych było kilka stron, informujących o zacnych książkach w podobnym klimacie. Oczywiście były tam wymienione głównie dzieła tejże autorki, ale znalazłam też "reklamę" "Śmiercionośnego Napięcia" Alex Kavy. Zainteresowałam się nią i jakaż wielka była moja radość, gdy ujrzałam ja w bibliotece w dziale nowości. Oczywiście od razu zabrałam ją do swojej domowej pieczary i przystąpiłam do pochłaniania. Dopiero wtedy zauważyłam, że jest to już któraś z kolei (bodajże siódma, czy coś koło tego) książka opowiadająca o agentce FBI Maggie O'Dell. No cóż, znów zabrałam się za sam tył, ale jak to zwykle bywa jedynki nigdzie nie było ;) Niemniej nie przeszkadzało mi to w ogólnym odbiorze powieści - zdarzyło się kilka pomniejszych odniesień, ale na ogół nie były one istotne. W każdym razie połapałam się co i jak.

W lasach zachodniej Nebraski znaleziono ciała młodych ludzi z dziwnymi obrażeniami wskazującymi na silne porażenie prądem. Ci, którzy przeżyli, są ciężko ranni i śmiertelnie przerażeni. Grupa miejscowej młodzieży chciała tylko zaszaleć, ale gdy nocne niebo rozjaśniły dziwne efekty świetlne, impreza zamieniła się w koszmar. Doświadczona agentka FBI, Maggie O'Dell, próbuje odnaleźć sens w sprzecznych zeznaniach, ustalić, co jest prawdą, a co jedynie wytworem pobudzonej strachem i narkotykami wyobraźni. Tymczasem troje z ocalałych nastolatków ginie w niejasnych okolicznościach. Śledztwo coraz bardziej się komplikuje. W tym samym czasie dochodzi do masowych zatruć w dwóch szkołach w Wirginii i Waszyngtonie. Śledczym pomaga pułkownik Benjamin Platt, wybitny specjalista od chorób zakaźnych. Desperacko walczy o zidentyfikowanie niezwykle groźnego szczepu bakterii, którą zaraziła się młodzież. Chociaż miejsca zdarzeń oddalone są od siebie o tysiące mil, nieoczekiwanie tropy obu śledztw zbiegają się. Maggie i Benjamin odkrywają tajemnice, które mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu. Na najwyższych szczeblach władzy są ludzie, którzy nie dopuszczą do ich ujawnienia.

Zachwyciłam się już samym opisem. Myślałam, że na pewno będzie to ekscytujący thriller, przecież tak wiele było pozytywnych opinii o tej książce. Jednak sromotnie się myliłam.
Książka tak po prostu mignęła mi przed oczami - ale nie dlatego, że wciągnęła mnie bez reszty, tylko dlatego, że była dosyć krótka (i ta duża czcionka), jak dla mnie nie działo się w niej nic dosyć ekscytującego, co na dłuższą chwilę przykułoby moją uwagę. Po prostu przeciętne czytadło.
Miałoby być dramatycznie, przerażająco, a wyszło po prostu nudnie i przewidywalnie. Śmiertelnie przerażone dzieci, silne, niemal śmiertelne porażenie prądem - większość przeżyła, bez trwałych obrażeń, tuż po wypadku nie okazywali zbyt wiele oznak strachu (by nie powiedzieć że w ogóle). Śledztwo w tej sprawie ciągnęło się jak flaki z olejem, późniejsza śmierć dzieci z niewyjaśnionych przyczyn też jakoś nie zwróciła mojej uwagi, miałam wrażenie że to tylko taki dodatek, by dodać powieści smaczku i dramaturgii. Osobnym wątkiem w książce była natomiast sprawa tajemniczych zatruć w szkołach W Wirginii i Waszyngtonie - ta historia bardziej udała się autorce, niemniej również do końca mnie nie porwała. Zamysł pani Kavy był bardzo ciekawy, lecz wykonanie to już coś innego. Zaczynało się obiecująco - wirus nagle atakuje, następuje panika bo nikt nie wie co to jest. Potem ponowny atak, wszyscy gorączkowo poszukują odpowiedzi, dochodzi do rozmów z rządem podczas których zostają ujawnione nowe szczegóły, rzucające więcej światła na śledztwo. Lecz pomiędzy wydarzeniami - znowu kiszka. Ściganie się z czasem by odkryć tajemniczy patogen? Może w teorii - w praktyce śledczy zajmujący się tą sprawę głównie tylko gadał z kolegą o sprawie (ot taka pogawędka przy jedzeniu) i od razu wpadł na prawdziwy trop - żadne tajemnicy, wirus tylko się mutował, czemu w miarę szybko zadziałano. W ogóle nie poczułam dreszczyku emocji, który podobno miał się pojawić Tajemnica była, tylko przedstawiona w nie dość intrygujący sposób. A na tych wyższych szczeblach władzy jakiś wielkich problemów, utrudnień nie było.
Autorka zapewne chciała urozmaicić książkę wprowadzając dodatkowy wątek, lecz dwutorowa akcja działa na niekorzyść powieści. Nudziłam się, choć czasami zdarzały się wzloty. Porwanie Maggie sprawiło, że uwierzyłam iż najlepsze jeszcze przed mną, że końcówka wynagrodzi mi resztę stron. Było ciekawie, ale akcja jakoś się urwała pod koniec - czuję lekki niedosyt, ale mam również wrażenie, że pani Kavie trochę się spieszyło i postanowiła czym prędzej dokończyć swe dzieło.
Czytadło ratuje kilka ciekawszych zwrotów akcji i mimo wszystko ciekawa fabuła. Pomysł dobry, tylko wykonanie niezbyt udane. Na plus zasługują natomiast bohaterowie - bardzo dobrze opisane zostały wszelkie związki i relacje między nimi. Bardzo mnie również ucieszył fakt, że nie byli oni schematycznymi kukłami, działającymi tak, że nawet małe dziecko by ich przejrzało ;) Szeroka gamma charakterów sprawia, że każdy znajdzie ulubionego bohatera, dzięki czemu czytanie upłynie w przyjemnej atmosferze. Jednego autorce nie można odmówić - a mianowicie talentu do kreowania przekonujących i barwnych postaci.

Widziałam wiele książek Alex Kavy w bibliotece - miałam na nie chrapkę, lecz teraz odłożyłam je na później . Jeśli reszta jej książek ma być taka jak te, to ja może sobie odpuszczę, jest wiele ciekawszych pozycji. Mam jednak nadzieję, że to tylko jednorazowa wpadka. Miła, niewymagająca lektura, szczególnie dla fanów tej pisarki. Nie daję niższej oceny głównie przez wzgląd na Maggie, która sprawiła, że jednak miło mi się czytało.

Moja ocena:
5/10


A wy już ją czytaliście? Jakie jest wasze zdanie na temat książek Alex Kavy?

8 komentarzy:

  1. Czytałam i mam podobne odczucia
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie, tej książki jeszcze nie czytałam
    mam za sobą natomiast "Zły dotyk" oraz "W ułamku sekundy" i te dwie akurat mi się bardzo podobały
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widzę, nie warto się śpieszyć do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie chciałam przeczytać tej książki, teraz mam potwierdzenie, że słusznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam wszystkie części i wg. mnie ta była z nich najsłabsza

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie też już kilka razy widziałam książki tej autorki, ale skoro mówisz, że jest średnio.. no nie wiem, sama zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kandyzowane Pomarańczowe Cudo2 lipca 2012 17:06

    Zła powieść, zła, odczucia podobne kandy ma

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam takie same odczucia jak ty w związku z tą książką - minęła się i to bardzo z opisem na okładce.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]