czwartek, 28 czerwca 2012

23# Chłopiec w Pasiastej Piżamie

Dobry, już od jutra mam totalny spokój - tylko odebrać świadectwo i witajże lato! Najlepiej oczywiście posiedzieć z klasą w pizzerii, lecz ja jak zwykle upierdzieliłam się lodem - grr, kto to w ogóle wymyślił loda w płynie od razu po wyciągnięciu z automatu?? Ale mimo plam na bluzce postanowiłam napisać krótką notkę o filmie, który łaskawie pozwoliła nam obejrzeć na lekcji nasza wychowawczyni (i to nie cały, dosłownie końcówkę ucięła i musiałam w domu oglądać, a tu z bratem to męczarnia). No ale film tak dobry, że czuję wielką potrzebę napisania czegoś o nim, byście i wy zechcieli go obejrzeć ;) Zapraszam

Chłopiec w Pasiastej Piżamie

Moja opinia:
Akcja rozgrywa się w latach 40 ubiegłego wieku, właśnie trwa wojna. Bruno ma 8 lat, mieszka w Berlinie razem z siostrą i rodzicami. Jednak pewnego dnia rodzina przenosi się na wieś, aby towarzyszyć ojcu – niemieckiemu oficerowi - w jego nowej pracy. Bruno łamie zakaz opuszczania nowego domu i poznaje okolicę. W ten sposób zaprzyjaźnia się ze Szmulem – tytułowym chłopcem w pasiastej piżamie, który mieszka w innym, nieznanym świecie za kolczastym ogrodzeniem...

To nie jest film o typowej wojnie - nie znajdziemy tu bombowców, czołgów i strzelaniny, gdyż akcja dzieje się na wsi, w okolicach jednego z wielu obozów koncentracyjnych. To na to miejsce przypadkowo natrafia Bruno podczas swoich zabaw w odkrywcę. Za ścianą z drutu kolczastego dostrzega chłopca o imieniu Szmul i tak zaczyna się ich przyjaźń. Mimo że temat może wydawać się dość oklepany, bo o II wojnie światowej powiedziano już wszystko o wszystkim, to nie zmienia faktu, że film dogłębnie mnie wzruszył i jeszcze bardziej uświadomił bezsens konfliktów międzynarodowych.

Emocje jakie wywołuje on w widzu, to bez wątpliwie jedna z jego największych zalet. Początkowo cała historia wydawała mi się nieco banalna, jednak już w połowie zmieniłam swoje zdanie, choć to zakończenie poruszyło mnie dogłębnie.
Fabuła nie jest specjalnie oryginalna, ale mimo wszystko wzbudziła moją ciekawość, a po wyłączeniu końcówki przez moją wychowawczynię musiałam zobaczyć co będzie dalej i nie zawiodłam się.
Trzeba również pochwalić grę aktorską dwóch głównych bohaterów, którzy mimo swojego młodego wieku potrafili oddać dramatyzm sytuacji w której później się znaleźli, a także rozbawić swą niewiedzą.

Chłopiec w pasiastej piżamie nie jest najlepszym z filmów o tematyce wojennej, ale z pewnością zasługuje na  pochwałę za emocje które wzbudza, bo o to właściwie w nim chodziło. Naprawdę polecam go każdemu ;)

Moja ocena:
7/10

Dla zainteresowanych udało mi się znaleźć zwiastun filmu, ale nie sugerujcie się napisami wyświetlającymi się w nim - po co ktoś je dodał, nie rozumiem ;) Dla tych którzy wolą czytać: jest również książka.


Oglądaliście już może lub czytaliście? A może dopiero zaczynacie? =3

14 komentarzy:

  1. Oglądałam całkiem niedawno z koleżanką i bardzo mi się podobał.. wstrząsający był to na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wstrząsająca i nie wiem czy dałabym ją radę jeszcze raz przeczytać. Na film nie mam odwagi...

    OdpowiedzUsuń
  3. coś w sam raz dla mnie, obejrzałabym, albo przeczytała
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś w mojej tematyce, na pewno zapamiętam i sięgnę jak będę miała okazję, po książkę w szczególności.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam - wspaniały, trzymający w napięciu film :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do filmu mnie nie ciągnie, jednak książka to moje must read. Uwielbiam tematykę wojenną, więc ta książka prost idealnie wpasowuje się w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo wszystko najpierw książka, potem film :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Film wzruszający, książka dopiero przede mną

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś nawet zaczęłam oglądać ten film, ale nie miałam okazji go dokończyć. Muszę to kiedyś nadrobić, ale może oglądanie poprzedzę przeczytaniem książki... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie należę do zwolenników tego filmu - wydawał mi się nierealny, a rozwiązanie akcji nie przypadło mi do gustu... No ale co człowiek to inny gust :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm .. chętnie bym zobaczyła . ; ]

    Kasia .

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja siostra bardzo zachwycała tym filmem (: Jednak nie wiem czy są to na moje nerwy - podobno bardzo wstrząsające..

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle już słyszałam na temat filmu i książki, że chyba nie mam wyboru. Muszę go obejrzeć, chociaż trochę się go obawiam. Jak zareaguję i wgl.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]