środa, 7 marca 2012

2# Jutro 2. John Marsden

Od razu piszę że dzisiaj nareszcie długa notka ;) A teraz przyszedł czas na obiecaną już wcześniej recenzję "Jutro 2. W pułapce nocy" Johna Marsdena. Aaa i chciałam jeszcze dodać że przesuwam czytanie "Akademii Wampirów" na później, ponieważ w bibliotece  znalazłam poszukiwany przeze mnie już od dłuższego czasu egzemplarz "Złudzenia" Aprilynnne Pike, a że muszę go szybciej oddać, postanowiłam się najpierw za niego zabrać. Muszę też dodać, że zdobyłam audiobooka Tiziano Terzaniego "Zakazane Wrota i książkę Charlessa Strossa "Stan Wstrzymania" jako nagrody w konkursie, a dodatkowo zamówiłam sobie już wcześniej obiecywane "Igrzyska Śmierci", więc gdy sobie podliczyłam ile książek swoich mam do przeczytania, to wyszło mi ich dokładnie 17 (a ja wciąż dokupuję sobie nowe) - więc nie będzie nudy, jeśli będzie czas ;) No ale wracając do tematu, najpierw krótkie informacje o książce. 


Ogólne informacje:


Autor:  John Marsden
Wydawnictwo: Znak literanova
Seria:  Jutro - tom 2
Data wydania: czerwiec 2011
Liczba stron: 272

Opis:
Mam na imię Ellie. Coś wam opowiem.
To były nasze najlepsze wakacje. Ale po powrocie zastaliśmy coś, co na zawsze zmieniło nasze życie. Jeszcze nigdy nie mieliśmy takich kłopotów.
Na początku było nas ośmioro, teraz została szóstka. Nie wiemy, co się dzieje z dwójką naszych najlepszych przyjaciół. Umieramy ze strachu i bardzo za nimi tęsknimy. I dlatego, chociaż to niebezpieczne, a nasz plan nie jest idealny, spróbujemy ich odbić, nawet jeśli nie mamy pojęcia, co przyniesie jutro.
A ja? Chyba się zakochałam. Nie wiem, czy to najlepszy czas na takie rzeczy.

Moja opinia:
Muszę przyznać że początkowo nie chciało mi się za tę książkę zabrać. Niby chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej z Ellie i jej przyjaciółmi, ponieważ po lekturze pierwszej części obudziło się we mnie wiele pytań, ale mimo wszystko nie mogłam się zmusić. W końcu powiedziałam sobie, że wezmę ją tak czy siak. Przed rozpoczęciem czytania zastanawiałam się, jak dalej potoczą się losy grupki znajomych, którzy poprzednio stracili dwójkę z nich - i potoczyły się zaskakująco dobrze, a raczej nieprzewidywalno-dziwne. Sam wstęp był jednak monotonny, przez co bardzo zwolniłam tępo.  W końcu akcja zaczęła się jednak rozkręcać. Później rozdziały czytało mi się dość dziwnie - nie potrafiłam chwycić za lekturę, ale kiedy już to zrobiłam, wprost nie mogłam się oderwać, ponieważ każda kolejna strona była po prostu coraz ciekawsza ;) Ta powieść zachwyciła mnie przede wszystkim oryginalną historią i swoją nieprzewidywalnością, dlatego że nawet gdy byłam w 100% pewna co zaraz się  zdarzy, prawie zawsze się myliłam. Kolejna część była dla mnie tym większym zaskoczeniem, gdyż akcja nareszcie wykroczyła poza Piekło i Wirawee, a postaci nie siedziały bezczynnie w miejscu czekając na zbawienie, co było jak dla mnie bardzo miłą odmianą. Akcja toczyła się wartko, ale na szczęście nie kończyła się zbyt szybko. Ucieszył mnie też fakt, że nie była to kolejna powieść, w której główni bohaterowie są właściwie nieśmiertelni i że mimo małych trudności nic złego nigdy im się nie przydarza. Lektura napisana jest językiem bez zbyt wielu powtórzeń i potocznych zwrotów, przez co łatwo mi się ją czytało. Autor bardzo zgrabnie przedstawił sceny bitew i walki. W końcu tak się wciągnęłam w wydarzenia z życia Ellie i jej przyjaciół, że siedziałam dosłownie nocami (a właściwie nawet rankami) wertując powieść, spragniona dalszej części.  Czytając zauważalne są zmiany, jakie zaszły w bohaterach podczas ataku na ich ojczyznę - Ellie zmężniała oraz bardziej otwarła się na innych, Homer wydoroślał i pokazał swoje zdolności przywódcze,  Lee podczas walki dopadała "znieczulica" i żądza krwi, Fi zdobyła więcej odwagi, a Robyn.... stała się bardziej Robyn ;) Poza tym końcową akcję urozmaiciło sprowadzenie się osadników do Australii i śmierć jednego z ich przyjaciół.... Teraz po prostu nie mogę się doczekać żeby chwycić za kolejna część i się w nią zagłębić. Pomimo tego, że ją posiadam, to muszę to odłożyć na później, ponieważ już wcześniej obiecałam zabrać się za "Akademię...", a teraz jeszcze wypożyczyłam "Złudzenie"... No cóż, trudno ;)

Moja ocena:
9/10

Czytaliście już "Jutro 2"? Jeśli nie, to zamierzacie? ;)

1 komentarz:

  1. Ja jeszcze cały cykl JUTRO mam przed sobą :) Muszę wreszcie wybrać się do biblioteki... mam nadzieję, ze już maję te książki.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]