niedziela, 25 marca 2012

5# Igrzyska Śmierci. Suzanne Collins + Ogłoszenia Parafialne

Igrzyska!
Pisałam tego posta od dwóch dni - z braku czasu dzisiaj dopiero publikacja, tak więc sorry! Wracając do tematu: W tym wypadku "Igrzyska Śmierci" to dość dwuznaczny tytuł - książka czy film? Chodzi mi o książkę, bo niestety w moim mieście nie ma kina (!), a w pobliskim na razie nie mają go w planach :( I jak tu nie być złym? Przynajmniej allegro działa w całym kraju... Tak więc informuję że wczoraj (23) w nocy skończyłam pierwszą cześć trylogii Suzanne Collins - i jestem wniebowzięta ;) Także wczoraj była premiera filmu... Tak więc może słówko o samej lekturze?


Podstawowe informacje:
Tytuł: Igrzyska Śmierci
Autor: Suzanne Collins
Cykl: Igrzyska Śmierci - Tom 1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 352

Opis:
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Igrzyskach śmierci, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny a musi troszczyć się o młodszą siostrę i chorą matkę, a jest prawdziwa walka o przetrwanie... 


Moja opinia:

Akcja & Bohaterowie:
Głównymi bohaterami książki są Katniss Everdeen (narratorka) oraz Peeta Mellark, którzy mieszkają w 12 Dystrykcie (najbiedniejszym), na jakie podzielone zostało państwo Panem. Katniss razem z rodziną (matką i siostrą - Prim) mieszka w Złożysku, czyli rejonie w którym mieszczą się kopalnie i domy górników. Codziennie musi walczyć o choćby kęs pożywienia, gdyż właściwie jest to najbiedniejsze miejsce w państwie. Udaje jej się przeżyć tylko dlatego, że razem ze swoim przyjacielem (Gale) polują w dzikich lasach, czym oczywiście łamią prawo i narażają się na najsurowsze kary. Natomiast Peeta to syn piekarza, któremu pozornie nigdy nie burczy w brzuchu (chleb!), ale może zjadać tylko czerstwe resztki. Poza tym ma perfidną matkę. Główne postacie spotykają jednak się wcześniej, przed 74 Głodowymi Igrzyskami, jako dzieci. Wtedy to chłopak uratował od głodowej śmierci Katniss, wręczając jej bochenki chleba i motywując do działania, o czym dziewczyna pamiętała przez całe życie. Co do akcji: Tyle dobrego słyszało się o "Igrzyskach..", że nie sposób było po nie sięgnąć, a premiera filmu jeszcze bardziej mnie do tego zachęciła. Po przeczytanie nadal nie mogę się otrząsnąć i przestać myśleć o tym wszystkim. Przyznaję że to jedna z najlepszych powieści jakie w życiu widziałam - tak więc planuję zakup drugiej części. Zachwyciło mnie w niej wiele rzeczy. Przede wszystkim na pochwałę zasługuje sam pomysł, który jest po prostu genialny. Książka została tak napisana, że nie mogłam się oderwać. W nocy zasypiałam bardzo późno, gdyż cały czas mówiłam sobie "jeszcze pięć minut, jeszcze tylko chwilka, dokończę tę stronę..". Ach, te wspaniałe opisy walk, nieprzewidywalność do samego końca i ten niedosyt na koniec... Razem z bohaterką przeżywałam te igrzyska, śmierć każdego trybuta i ciągły niepokój. Z zapartym tchem obserwowałam rozwijające się uczucie Katniss i Peety, balansujące między prawdą a kłamstwem. Nie wiedziałam gdzie zaczyna się szczera miłość, a kończy chwyt reklamowy, mający przynieść im sponsorów i łaskę Kapitolu.  I wciąż myślę o biednej Rue oraz okrucieństwie stolicy... Na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę ;)

Myśl końcowa:
Team Peeta!


Moja ocena:
10/10

Rekomendacje:
~ "Nie mogłem się oderwać... Ta książka uzależnia." - Stephen King
~ "Ta książka mnie tak opętała, że zabrałam ją ze sobą do restauracji, ukryłam pod stołem i czytałam podczas kolacji. Nie spałam przez nią kilka nocy z rzędu, bo nawet jak skończyłam czytać, to leżałam bezsennie, myśląc o niej. Polecałam ją zupełnie nieznajomym ludziom w sklepie. A teraz polecam ją każdemu, kto wchodzi na moją stronę. Igrzyska śmierci są niesamowite."  - Stephenie Meyer, autorka sagi "Zmierzch"
~ "Jeśli którykolwiek cykl dla młodzieży może się ubiegać o koronę po "Harrym Potterze" czy sadze o wampirach "Zmierzch", to tylko ten."  - "Chicago Sun"
~ "Akcja stanowi tu centrum - ze swoimi przełomami i przewrotami wciąga bez reszty, zwłaszcza gdy wątek romantyczny podbija stawkę - podczas gdy wyzysk dystryktów przez Kapitol jest kwestią, która wrze tuż pod powierzchnią, czekając na swoją kolej w następnych tomach." - "Horn Book"



_________________________________________________________________________________

Ogłoszenia parafialne:
Dziś w planach dwa komunikaty. Tak więc może najpierw ten dłuższy?

Melanie (Saoirse Ronan) & Jared (Max Irons)
1. Przeszukując internet trafiłam na taką ciekawą ciekawostkę. Większość z was zna panią Stephenie Meyer (autorkę sagi Zmierzch) - a kto czytał jej książkę "Intruz"?  Dla tych, którzy jej nie znają - oto opisik: "Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć. " Ale po co o tym piszę?? Bo zapowiedziano ekranizację powieści!!!  Obok zdjęcie głównych bohaterów (z podpisami aktorów ich grających). Kiedy w kinach? Przyjdzie długo poczekać - aż do 29 marca 2013 roku :( No ale przynajmniej w ogóle będzie ;) Książkę czytałam już dawno i POLECAM! A zwiastun? Oczywiście, że jest - niewiele wnosi, ale jest! Tak więc czytajcie, oglądajcie i Czekajcie!


2.
 Raz pisałam coś o książce, a raz coś o serialu - poplątane, zamieszane.... Tak więc żeby sobie wszystko poukładać, postanowiłam zrobić coś w rodzaju filmowego dnia, czyli dnia w którym napiszę coś o filmach/serialach/teleturniejach/show itd., które lubię oglądać. Patrząc na mój plan zajęć wymyśliłam "Filmowy Czwartek", bo wtedy mam najwięcej czasu wolnego, a i nazwa nieźle brzmi ;)


Co sądzicie o pomyśle "Filmowego Czwartku"? Wybieracie się na "Igrzyska Śmierci" do kina, zaczynacie czytać książkę, czy macie już te wszystkie wrażenia za sobą? A może bardziej was kręci "Intruz" i jego ekranizacja? Piszcie! =3

6 komentarzy:

  1. Cały cykl "Igrzysk śmierci" już czytałam i podobał mi się. Film też już za mną i również zrobił na mnie dobre wrażenie, może nawet bardziej mi się podobał niż książka. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż zazdroszczę, bo ja film w najlepszym razie obejrzę za jakieś 2 tygodnie ;)

      Usuń
  2. O nie wiedziałam, że zabrali się za ekranizację Intruza. Książkę czytałam już jakiś czas temu, film też chętnie obejrzę :) A na Igrzyska wciąż poluję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chętnie obejrzę, bo "Intruz" to jedna z moich ulubionych książek :)

      Usuń
  3. KOCHAM IGRZYSKA ŚMIERCI<3
    Do kina się wybieram w weekend.
    A na "Intruza" czekam z niecierpliwością,bo książka była wspaniała;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Igrzyska śmierci" to genialna trylogia, film również był świetny. Też należę do Team Peeta ^^ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz moje wypociny :]