sobota, 30 czerwca 2012

24# Śmiertelne Napięcie. Alex Kava

'Wakacje, wakacje! Któż się nie cieszy? Chyba tylko nauczyciele, gdyż nie będą mogli już nas dręczyć dla rozrywki ;) Czas się trochę rozerwać, a tymczasem ukrop na dworze taki, że żyć mi się nie chce- chciałabym za to teraz być rybą, te to mają latem dobrze (o ile ktoś ich zaraz nie złowi). Uch, w każdym razie na razie zapraszam na recenzję kolejnej książki. ;)



Śmiertelne Napięcie


Podstawowe informacje:
Autor: Alex Kava
Tytuł oryginału: Hotwire
Cykl: Maggie O’Dell
Wydawnictwo: Mira
Data wydania: marzec 2012
Liczba stron: 320



Moja opinia:
Niedawno czytałam Osaczoną Tess Gerritsen - na samym tyle książki umieszczonych było kilka stron, informujących o zacnych książkach w podobnym klimacie. Oczywiście były tam wymienione głównie dzieła tejże autorki, ale znalazłam też "reklamę" "Śmiercionośnego Napięcia" Alex Kavy. Zainteresowałam się nią i jakaż wielka była moja radość, gdy ujrzałam ja w bibliotece w dziale nowości. Oczywiście od razu zabrałam ją do swojej domowej pieczary i przystąpiłam do pochłaniania. Dopiero wtedy zauważyłam, że jest to już któraś z kolei (bodajże siódma, czy coś koło tego) książka opowiadająca o agentce FBI Maggie O'Dell. No cóż, znów zabrałam się za sam tył, ale jak to zwykle bywa jedynki nigdzie nie było ;) Niemniej nie przeszkadzało mi to w ogólnym odbiorze powieści - zdarzyło się kilka pomniejszych odniesień, ale na ogół nie były one istotne. W każdym razie połapałam się co i jak.

W lasach zachodniej Nebraski znaleziono ciała młodych ludzi z dziwnymi obrażeniami wskazującymi na silne porażenie prądem. Ci, którzy przeżyli, są ciężko ranni i śmiertelnie przerażeni. Grupa miejscowej młodzieży chciała tylko zaszaleć, ale gdy nocne niebo rozjaśniły dziwne efekty świetlne, impreza zamieniła się w koszmar. Doświadczona agentka FBI, Maggie O'Dell, próbuje odnaleźć sens w sprzecznych zeznaniach, ustalić, co jest prawdą, a co jedynie wytworem pobudzonej strachem i narkotykami wyobraźni. Tymczasem troje z ocalałych nastolatków ginie w niejasnych okolicznościach. Śledztwo coraz bardziej się komplikuje. W tym samym czasie dochodzi do masowych zatruć w dwóch szkołach w Wirginii i Waszyngtonie. Śledczym pomaga pułkownik Benjamin Platt, wybitny specjalista od chorób zakaźnych. Desperacko walczy o zidentyfikowanie niezwykle groźnego szczepu bakterii, którą zaraziła się młodzież. Chociaż miejsca zdarzeń oddalone są od siebie o tysiące mil, nieoczekiwanie tropy obu śledztw zbiegają się. Maggie i Benjamin odkrywają tajemnice, które mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu. Na najwyższych szczeblach władzy są ludzie, którzy nie dopuszczą do ich ujawnienia.

Zachwyciłam się już samym opisem. Myślałam, że na pewno będzie to ekscytujący thriller, przecież tak wiele było pozytywnych opinii o tej książce. Jednak sromotnie się myliłam.
Książka tak po prostu mignęła mi przed oczami - ale nie dlatego, że wciągnęła mnie bez reszty, tylko dlatego, że była dosyć krótka (i ta duża czcionka), jak dla mnie nie działo się w niej nic dosyć ekscytującego, co na dłuższą chwilę przykułoby moją uwagę. Po prostu przeciętne czytadło.
Miałoby być dramatycznie, przerażająco, a wyszło po prostu nudnie i przewidywalnie. Śmiertelnie przerażone dzieci, silne, niemal śmiertelne porażenie prądem - większość przeżyła, bez trwałych obrażeń, tuż po wypadku nie okazywali zbyt wiele oznak strachu (by nie powiedzieć że w ogóle). Śledztwo w tej sprawie ciągnęło się jak flaki z olejem, późniejsza śmierć dzieci z niewyjaśnionych przyczyn też jakoś nie zwróciła mojej uwagi, miałam wrażenie że to tylko taki dodatek, by dodać powieści smaczku i dramaturgii. Osobnym wątkiem w książce była natomiast sprawa tajemniczych zatruć w szkołach W Wirginii i Waszyngtonie - ta historia bardziej udała się autorce, niemniej również do końca mnie nie porwała. Zamysł pani Kavy był bardzo ciekawy, lecz wykonanie to już coś innego. Zaczynało się obiecująco - wirus nagle atakuje, następuje panika bo nikt nie wie co to jest. Potem ponowny atak, wszyscy gorączkowo poszukują odpowiedzi, dochodzi do rozmów z rządem podczas których zostają ujawnione nowe szczegóły, rzucające więcej światła na śledztwo. Lecz pomiędzy wydarzeniami - znowu kiszka. Ściganie się z czasem by odkryć tajemniczy patogen? Może w teorii - w praktyce śledczy zajmujący się tą sprawę głównie tylko gadał z kolegą o sprawie (ot taka pogawędka przy jedzeniu) i od razu wpadł na prawdziwy trop - żadne tajemnicy, wirus tylko się mutował, czemu w miarę szybko zadziałano. W ogóle nie poczułam dreszczyku emocji, który podobno miał się pojawić Tajemnica była, tylko przedstawiona w nie dość intrygujący sposób. A na tych wyższych szczeblach władzy jakiś wielkich problemów, utrudnień nie było.
Autorka zapewne chciała urozmaicić książkę wprowadzając dodatkowy wątek, lecz dwutorowa akcja działa na niekorzyść powieści. Nudziłam się, choć czasami zdarzały się wzloty. Porwanie Maggie sprawiło, że uwierzyłam iż najlepsze jeszcze przed mną, że końcówka wynagrodzi mi resztę stron. Było ciekawie, ale akcja jakoś się urwała pod koniec - czuję lekki niedosyt, ale mam również wrażenie, że pani Kavie trochę się spieszyło i postanowiła czym prędzej dokończyć swe dzieło.
Czytadło ratuje kilka ciekawszych zwrotów akcji i mimo wszystko ciekawa fabuła. Pomysł dobry, tylko wykonanie niezbyt udane. Na plus zasługują natomiast bohaterowie - bardzo dobrze opisane zostały wszelkie związki i relacje między nimi. Bardzo mnie również ucieszył fakt, że nie byli oni schematycznymi kukłami, działającymi tak, że nawet małe dziecko by ich przejrzało ;) Szeroka gamma charakterów sprawia, że każdy znajdzie ulubionego bohatera, dzięki czemu czytanie upłynie w przyjemnej atmosferze. Jednego autorce nie można odmówić - a mianowicie talentu do kreowania przekonujących i barwnych postaci.

Widziałam wiele książek Alex Kavy w bibliotece - miałam na nie chrapkę, lecz teraz odłożyłam je na później . Jeśli reszta jej książek ma być taka jak te, to ja może sobie odpuszczę, jest wiele ciekawszych pozycji. Mam jednak nadzieję, że to tylko jednorazowa wpadka. Miła, niewymagająca lektura, szczególnie dla fanów tej pisarki. Nie daję niższej oceny głównie przez wzgląd na Maggie, która sprawiła, że jednak miło mi się czytało.

Moja ocena:
5/10


A wy już ją czytaliście? Jakie jest wasze zdanie na temat książek Alex Kavy?

czwartek, 28 czerwca 2012

23# Chłopiec w Pasiastej Piżamie

Dobry, już od jutra mam totalny spokój - tylko odebrać świadectwo i witajże lato! Najlepiej oczywiście posiedzieć z klasą w pizzerii, lecz ja jak zwykle upierdzieliłam się lodem - grr, kto to w ogóle wymyślił loda w płynie od razu po wyciągnięciu z automatu?? Ale mimo plam na bluzce postanowiłam napisać krótką notkę o filmie, który łaskawie pozwoliła nam obejrzeć na lekcji nasza wychowawczyni (i to nie cały, dosłownie końcówkę ucięła i musiałam w domu oglądać, a tu z bratem to męczarnia). No ale film tak dobry, że czuję wielką potrzebę napisania czegoś o nim, byście i wy zechcieli go obejrzeć ;) Zapraszam

Chłopiec w Pasiastej Piżamie

Moja opinia:
Akcja rozgrywa się w latach 40 ubiegłego wieku, właśnie trwa wojna. Bruno ma 8 lat, mieszka w Berlinie razem z siostrą i rodzicami. Jednak pewnego dnia rodzina przenosi się na wieś, aby towarzyszyć ojcu – niemieckiemu oficerowi - w jego nowej pracy. Bruno łamie zakaz opuszczania nowego domu i poznaje okolicę. W ten sposób zaprzyjaźnia się ze Szmulem – tytułowym chłopcem w pasiastej piżamie, który mieszka w innym, nieznanym świecie za kolczastym ogrodzeniem...

To nie jest film o typowej wojnie - nie znajdziemy tu bombowców, czołgów i strzelaniny, gdyż akcja dzieje się na wsi, w okolicach jednego z wielu obozów koncentracyjnych. To na to miejsce przypadkowo natrafia Bruno podczas swoich zabaw w odkrywcę. Za ścianą z drutu kolczastego dostrzega chłopca o imieniu Szmul i tak zaczyna się ich przyjaźń. Mimo że temat może wydawać się dość oklepany, bo o II wojnie światowej powiedziano już wszystko o wszystkim, to nie zmienia faktu, że film dogłębnie mnie wzruszył i jeszcze bardziej uświadomił bezsens konfliktów międzynarodowych.

Emocje jakie wywołuje on w widzu, to bez wątpliwie jedna z jego największych zalet. Początkowo cała historia wydawała mi się nieco banalna, jednak już w połowie zmieniłam swoje zdanie, choć to zakończenie poruszyło mnie dogłębnie.
Fabuła nie jest specjalnie oryginalna, ale mimo wszystko wzbudziła moją ciekawość, a po wyłączeniu końcówki przez moją wychowawczynię musiałam zobaczyć co będzie dalej i nie zawiodłam się.
Trzeba również pochwalić grę aktorską dwóch głównych bohaterów, którzy mimo swojego młodego wieku potrafili oddać dramatyzm sytuacji w której później się znaleźli, a także rozbawić swą niewiedzą.

Chłopiec w pasiastej piżamie nie jest najlepszym z filmów o tematyce wojennej, ale z pewnością zasługuje na  pochwałę za emocje które wzbudza, bo o to właściwie w nim chodziło. Naprawdę polecam go każdemu ;)

Moja ocena:
7/10

Dla zainteresowanych udało mi się znaleźć zwiastun filmu, ale nie sugerujcie się napisami wyświetlającymi się w nim - po co ktoś je dodał, nie rozumiem ;) Dla tych którzy wolą czytać: jest również książka.


Oglądaliście już może lub czytaliście? A może dopiero zaczynacie? =3

środa, 27 czerwca 2012

22# Cień Wiatru. Carlos Ruiz Zafón

Uch, dziś kolejny zapełniony przygotowaniami do zakończenia roku szkolnego - jakoś jednak poszło, szybciej skończyłam i po powrocie do domu postanowiłam jeszcze coś naskrobać na temat książki, która od jakiegoś już czasu uparcie siedzi w mojej pamięci i nie chce stamtąd wyjść ;) Zapraszam

Cień Wiatru

Podstawowe informacje:
Tytuł: Cień Wiatru
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł oryginału: La Sombra del Viento
Wydawnictwo: MUZA
Data wydania: 2008
Liczba stron: 520


Moja opinia:
Pamiętam, że swego czasu trafiłam na bloga, którego autorka bardzo wychwalała Zafóna. Potem jeszcze jedna świetna opinia, i jeszcze jedna - wtedy wiedziałam, że muszę się wziąć za którąś z pozycji tego pisarza. Jakież było moje zdziwienie, gdy nazajutrz w bibliotece w nowościach dostrzegłam "Cień Wiatru". Od razu chwyciłam tą cegłę i zabrałam się do czytania. Wszędzie pisze, że ta powieść to bestseller - i muszę się z tym w 100% zgodzić, bo jak się okazuje "jedna książka może zmienić życie człowieka..."

Akcja rozgrywa się w samym sercu średniowiecznej części Barcelony, miasta pięknego, ale również tajemniczego. To tutaj mieszka dziesięcioletni Sebastian Sempere, który razem z ojcem prowadzi księgarnię. Pewnego dnia mężczyzna zabiera chłopca na Cmentarz Zapomnianych Książek, wiodąc go ku tajemnicy, która nieodwracalnie zawładnie jego życiem, do miejsca, gdzie znajdują schronienie książki zapomniane i przeklęte. Zgodnie z tradycją rodzinną chłopiec musi wybrać dla siebie jedną książkę, chronić ją i ocalić od zapomnienia. Wiedziony przeczuciem, spośród setek tysięcy tomów wybiera „Cień wiatru” nieznanego nikomu autora Juliana Caraxa. Po wielu latach, zauroczony powieścią Daniel próbuje odnaleźć inne książki Caraxa, ale okazuje się, że niemal wszystkie zostały spalone, a komuś bardzo zależy na zniszczeniu ostatniego egzemplarza. Chłopak za wszelką cenę chce odkryć sekret pisarza, nie podejrzewając jednak, że rozpoczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda jego życia. Będzie ona początkiem niezwykłych historii, wielkich namiętności, przeklętych i tragicznych miłości, rozgrywających się w cudownej scenerii Barcelony.

Muszę przyznać, że książka zauroczyła mnie juz od pierwszej strony. Piękne opisy Barcelony zapierają dech w piersiach, dodatkowo czytelnik może poszerzyć swą wiedzę o ciekawe fakty z historii tego wiekowego miasta. Poza tym bogaty język jakim autor posługuje się w książce, liczne metafory i porównania sprawiają, że jeszcze przyjemniej się ją czytało. W książce dodatkowo umieszczone są fotografie licznych zaułków i ulic z lat, w których dzieje się akcja tej pozycji, co dodatkowo ułatwiło mi wczucie się w tamtejszy klimat. Długie opisy niekiedy trochę mnie nużyły, jednak nie przeszkodziło mi to w odkrywaniu krok po kroku historii Juliana Caraxa.
Powieść nie skupia się na jednak tylko na losach Daniela.Czytelnik śledzi, jak powoli splatają się losy kolejnych, z pozoru niezwiązanych ze sobą osób, a wydarzenia przybierają niespodziewany obrót..To właśnie wielowątkowość jest jednym z głównych plusów tej pozycji. Pokazuje również, jaki wpływ na człowieka może mieć książka i miłość, która potrafi dokonać rzeczy niemożliwych, ale jednocześnie zniszczyć wszystko w jednej chwili. 
Kolejnym atutem jest jej nieprzewidywalność. Nigdy nie miałam pewności, jak tym razem potoczą się zdarzenia. Gdy na światło dzienne zaczęły wychodzić kolejne sekrety dawnych mieszkańców Barcelony, nie mogłam się oderwać od ich śledzenia. Do ostatniej strony nie mogłam odgadnąć, jak zakończy się ta pełna magii i niebezpieczeństw podróż. Misterne intrygi i ciągłe zagadki tylko potęgowały moją ciekawość.
Szeroka gamma charakterów i nieschematyczni bohaterowie dodali całej akcji nieprzewidywalności i na długo nie pozwolili mi zapomnieć o całej historii.

. Nie znam drugiej takiej osoby, która potrafiłaby wymyślić równie zachwycającą, oryginalną fabułę i tak szczegółowo ją dopracować - w dziedzinie tworzenia niesamowitych, stale trzymających w napięciu powieści pan Zafón jest prawdziwym mistrzem. Jestem pewna, że jeszcze nie raz spędzę kolejną nieprzespaną noc z książkami tego autora. Naprawdę polecam tę pozycję każdemu, kto poszukuje czegoś zaskakującego, tajemniczego i magicznego. Ale ostrzegam! Jeśli zaczniecie zagłębiać się w świat dawnej Barcelony, możecie mieć spore problemy przy próbach jego opuszczenia.

Moja ocena:
9/10

A wy co sądzicie o dziełach Zafóna? Lubicie jego styl pisania, a może jeszcze nie mieliście okazji się z nim zapoznać? =3

wtorek, 26 czerwca 2012

Premierowo

Dzisiaj piszę jak najszybciej się da, bo jak zwykle czasu brak, ale już w piątek wakacje! (tylko trzeba jeszcze przeżyć spotkanie z wychowawczynią brrr). W każdym razie w krótce czekają nas same świetne premiery i na pewno każdy znajdzie co nieco dla siebie ;)


Przeznaczona

Podstawowe informacje:
Tytuł: Przeznaczona
Autor: P.C. Cast + Kristin Cast
Tytuł oryginału: Destined
Cykl: Dom Nocy tom 9
Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: 27 czerwca 2012

Opis:

Zoey wreszcie czuje się bezpieczna u boku Starka – swojego wojownika i strażnika. Jednak spokój nie zagościł na długo w Domu Nocy. Chwilową stabilizację w świecie wampirów i adeptów przerywa pojawienie się ludzi: przystojnego zaklinacza koni Travisa i tajemniczego, niezwykle atrakcyjnego Auroxa, który w rzeczywistości jest kimś więcej – czy raczej kimś mniej – niż tylko człowiekiem. Jedynie Neferet wie, że Aurox został stworzony po to, by służyć jej za najdoskonalszą broń. Zoey wyczuwa w chłopaku ludzki pierwiastek, cień dobrej natury, która próbuje przeciwstawić się mrocznej duszy. Jest coś dziwnie znajomego w tym chłopaku…

Czy prawdziwe zamiary Neferet zostaną ujawnione, zanim ciemności okryją Dom Nocy?




Pierwszy grób po prawej


Podstawowe informacje:
Tytuł: Pierwszy grób po prawej
Autor: Darynda Jones 
Seria: Przygody Charley Davidson - Tom 1
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: Lipiec 2012

Opis:

‘Pierwszy grób po prawej‘ to początek serii o przygodach Charley Davidson, prywatnej detektyw i …kostuchy.

Seria napisana przez debiutującą autorkę Daryndę Jones z miejsca podbiła serca czytelników i zawojowała listy bestsellerów. ‘Pierwszy grób po prawej’ zdobył nawet nagrodę Golden Hart dla najlepszego romansu paranormalnego jeszcze przed oficjalnym wydaniem.




Uniesienie


Podstawowe informacje:
Tytuł: Uniesienie
Autor: Lauren Kate
Tytuł oryginału: Rapture
Cykl: Upadli tom 4
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 464
Data wydania: 27 czerwca 2012

Opis:

Niebo jest ciemne od skrzydeł...

Niczym piasek w klepsydrze, Luce i Danielowi ucieka czas. Aby powstrzymać Lucyfera przed wymazaniem przeszłości, muszą odnaleźć miejsce, w którym aniołowie upadli na Ziemię. Za nimi podążają mroczne siły, a Daniel nie wie, czy uda mu się to przetrwać – przeżyć jedynie po to, by znów raz za razem ją tracić. Razem jednak muszą wziąć udział w epickiej bitwie, która skończy się martwymi ciałami... i anielskim pyłem. Jej skutkiem są wielkie ofiary i złamane serca. A Luce nagle wie, co musi się wydarzyć. Ponieważ jej przeznaczeniem było życie z kimś innym niż Daniel. Ich przekleństwo zawsze dotyczyło tylko jej – i miłości, którą odrzuciła. Wybór, jakiego teraz dokonuje, jest jedynym, który się liczy. Kto zwycięży w walce o Luce?
Oszałamiające zakończenie serii „Upadli”. Niebiosa nie mogą dłużej czekać.



Ja wprost nie mogę się doczekać Przenaczonej, choć jeszcze nie przeczytałam poprzedniej części. Uniesienie też kusząco wygląda, ale niestety nie miałam jeszcze okazji przeczytać Upadłych, ale i Pierwszy grób po prawej jak dla mnie również brzmi kusząco. A wy co sądzicie o zbliżających się premierach? =3

niedziela, 24 czerwca 2012

21# Arabska Córka - Tanya Valko

Taka piękna, zacna pogoda a ja nie mam nic do roboty :( No ale cóż, zaraz się coś wymyśli, a tymczasem co nieco o kolejnej książce ;) Huh, przepraszam za jakość, ale tak mi się chce dzisiaj spać, że po prostu zaraz położę się na klawiaturze - chyba muszę wcześniej chodzić spać ;) Ach, wracam do pisania, bo nigdy nie zacznę. Zapraszam

Podstawowe informacje:
Tytuł: Arabska Córka
Autor: Tanya Valko
Seria: Arabska Żona - Tom 2
Wydawnictwo: Prószyński Media
Data wydania: kwiecień 2011
Liczba stron: 384


Moja opinia:
W ogóle początkowo nie miałam zamiaru sięgać po tę pozycję. Pewnego razu poszłam sobie do biblioteki w poszukiwaniu konkretnej książki, lecz gdy po pewnym czasie jej nie znalazłam, udałam się od wyjścia. Jednak moja uwagę przyciągnęła ta okładka, patrzyła na mnie, więc postanowiłam podejść i zobaczyć co to takiego. Przeczytałam opis z tyłu okładki i od razu ją wypożyczyłam. Po lekcji geografii w szkole o kulturze arabskiej chciałam się dowiedzieć czegoś więcej o tamtejszym życiu, tym lepiej że w kontekście powieści. Nie czekałam zbyt długo i od razu zabrałam się do czytania. I muszę powiedzieć, że bardzo to przyjemna i zacna lektura była.

Książka jest kontynuacją pierwszej powieści pani Valko (pseudonim absolwentki Uniwersytetu Jagiellońskiego) "Arabskiej Żony". Niestety tej książki nie dostrzegłam jeszcze w mojej bibliotece, więc byłam zmuszona sięgnąć po drugą.
Główną bohaterką poprzedniej książki jest Polka - Dorota - która razem z mężem (arabem) mieszka w Libii. Posiada dwójkę dzieci - Marysię [Miriam] i sześciomiesięczną dziewczynkę. Na pierwszych kartach Arabskiej Córki Polka zostaje zaatakowana przez zbójów wynajętych przez jej własnego męża, przy czym prawie umiera - jednak rodzina myśli, że już jest po niej. Babcia z wnuczkami i córkami postanawia wyjechać z kraju, gdy ambasada polska zaczyna węszyć. Lektura ta przedstawia losy pół Polki, pół Libijki - Miriam - która po utracie matki, mając zaledwie kilka lat zaczyna tułaczkę po świecie. Najpierw udaje się z rodziną do Ghany, następnie powraca z babcią do Trypolisu, by po paru latach, uciekając przed despotycznym ojcem, wylądować w Jemenie. Tam, już jako nastolatka, znajduje szczęście, przyjaźń i miłość, w ramionach krewnego samego Bin Ladena... Niestety, styka się również z terrorem i zwolennikami ortodoksyjnego islamu. Jej mąż za wszelką cenę chce oczyścić imię swojej rodziny z piętna terroryzmu. Życie głównej bohaterki i jej rodziny jest zagrożone. Czy młoda kobieta zazna w końcu spokoju i szczęścia? Czy uda jej się odnaleźć matkę?

Od samego początku wciągnęła mnie historia rodziny Miriam. Muszę przyznać że język autorki i jej styl pisania mnie nie zachwycił, ale wcale nie przeszkadzał mi on w czasie lektury. Zaczynałam od drugiej części, przez co początkowo miałam drobne problemy z połapaniem się, ale już potem nic takiego nie nastąpiło - owszem, czasem zdarzały się drobne odniesienia do Arabskiej Żony, ale wcale nie przeszkadzały mi one w czytaniu, więc jeśli ktoś ma pod ręką tylko tę część, bez problemu może zrozumieć świat w niej przedstawiony. Nie jest to jednak lekka opowieść, ukazująca przyjazny świat, jakim jest życie muzułmanki. Przeciwnie - autorka wprowadziła do książki wiele śmierci i przemocy, więc nie każdemu może przypaść to do gustu. Pani Valko obnażyła wszystkie sekrety życia w państwach arabskich, ukazała jak naprawdę wygląda tam życie, bez zbędnego ubarwiania. Jednak mimo wszystko splecenie wielu wątków tam występujących w całość dało troszkę nienaturalny efekt. Jak dla mnie zbyt dużo było tam czystych zbiegów okoliczności, prowadzących najczęściej do serii nieszczęść i wypadków, ale widocznie autorka chciała pokazać czytelnikom jak najwięcej różnych zdarzeń, które wbrew pozorom nie dzieją się na Bliskim Wschodzie tylko okazjonalnie. Powieść ukazuje codzienne trudności, z jakimi musi się zmagać większość młodych dziewcząt w środowisku wypełnionym ortodoksyjnymi wyznawcami Allaha. Jednak znajdziemy tu też szczęście i ciepło, jakie potrafią sobie zapewnić tamtejsze rodziny - ukazuje zarówno dobrą, jak i złą stronę życia muzułmanów. Nie powinno się jej jednak traktować jak przewodnik po kulturze i świecie Arabów, bo przecież nie na każdej ulicy czeka na ciebie ból i nieszczęście. Książka przepełniona jest emocjami, smutkiem i nieszczęściem, które Miriam odczuwa przez większość czasu, ale także miłością i dobrocią, jednak ma szansę się nią nacieszyć dopiero na końcu swej wędrówki. Autorka w tym wypadku spisała się znakomicie.

Niemniej lektura tej pozycji sprawiła mi niebywałą przyjemność, jestem pewna, że gdy tylko dostrzegę poprzednią lub kolejną część, od razu zabiorę się do jej czytania. Polecam ją szczególnie osobom zafascynowanym Bliskim Wschodem, pragnącym poszerzyć swoją wiedzę, które chcą dowiedzieć się czegoś więcej o życiu i zwyczajach tamtejszych ludzi, jednak każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Moja ocena:
8/10

Podoba się? Miałyście może już styczność z tą lekturą, czy też dopiero macie ją w planach? =3

sobota, 23 czerwca 2012

TOP 7: Najważniejsze nieprzeczytane książki

Jak zwykle u mnie Top 7, czyli spóźnione i skrócone Top 10 - ale ledwo wyrobione, bo u mnie dzisiaj mini-remoncik. Ale hałasu jest ogrom, aż uszy pękają gdy piszesz w tym samym pokoju, w którym wiertarka wwierca się w ścianę. No ale trudno, zaiste, trzeba żyć dalej, szczególnie w ten piękny, słoneczny, sobotni dzień ;) Zapraszam



Trylogia Czasu

Gdy widzę że kolejna osoba miała to zacne szczęście przeczytać tę serię, a ja nie to po prostu robi mi się baardzo smutno i nie zacnie ;) Wciąż na nią poluję, ale jak na razie nici z tego - trza próbować dalej i dalej. Poza tym, te świetne oceny książek na innych stronach.... muszę przeczytać, no muszę! ;)

Zwiadowcy

A o tej serii (pokaźnej z reszta bardzo) dowiedziałam się przypadkiem podczas któregoś tam konkursu - weszłam na LC, przeczytałam opis, potem jeszcze kilka recenzji... i wiedziałam że jeśli tylko będę miała okazję, to na pewno rzucę się na nią, by móc ją dosłownie pochłonąć ;) Albo raczej wchłonąć, co przyjedzie łatwiej. Tylko czy mnie będzie stać na tyle tomów? Raczej trzeba będzie dręczyć bibliotekarkę, albo poszukiwać czegoś na wymianę.


Las Zębów i Rąk

Mam ebooka Lasu Zębów i Rąk, ale biorąc pod uwagę to, jak się na mojej małej komórce męczę z czytaniem Szeptem... uch, wyruszam na poszukiwania papierowego wydania, tym bardziej że od jakiegoś czasu sama zachowuję się jak zombie, więc tematyka bardzo mi bliska ;)

Klątwa Tygrysa

Tajgerowa seria podbiła USA, a teraz również i Polskę - jak tu się nie załapać w Tajgo-szał?? Pierwsza część tylko u mnie czaka, aż skończę wypożyczać książki z biblioteki i wreszcie zajmę się moją własną półką..... oby nie musiała długo czekać, tym bardziej, że kolejny tom już wkrótce!

Eon/Eona

Przeszukując Fintę natknęłam się na to grube i zacne tomisko, trochę poszperałam, znalazłam kolejne tomisko.... i już wiedziałam, czego będę szukać podczas kolejnej wizyty w księgarni ;) Coś mi mówi że bankrutacji ciąg dalszy nastąpi ;)



GONE

O GONE jest ciągle głośno, więc jak tu niewinna duszyczka ma się nie natknąć na wzmiankę o tej serii w internecie?? Pierwszą część już mam, lecz na razie dołącza ona do Pana Tygrysa ;)

Protektorat Parasola

Nie słyszałam na razie o lepszej fantastyczno-komediowo-freakowej serii , której akcja dzieje się w jakże przeze mnie ukochanej wiktoriańskiej Anglii ;) Więc jak tu jej po prostu nie pożądać??




U mnie piękna pogoda! A u Was??

czwartek, 21 czerwca 2012

Filmowy Czwartek + Ogłoszonko Parafialne

Dzień dobry, witam w ten... uch, nie wiem jak u Was, ale u mnie dzisiejsza nocka i ranek to był totalny kataklizm. Początkowo myślałam, że to jakaś ciężarówka rozbiła się w okolicy, potem  że niebo się wali, ale to była po prostu mega wielka burza... Od dawen dawno takiej nie pamiętam. W każdym razie dziś co nieco o serialach które musicie obejrzeć, a także co nieco o fajnej stronce i ciekawej akcji przez nią prowadzoną. Tak więc zapraszam do czytania ;)

Dollhouse

Obecnie nie macie szansy obejrzenia go w telewizji (bo Fox zakończył jego emisję) ale w necie na pewno go znajdziecie. Tytuł morze wydawać się trochę dziecinny, koncepcja trochę nierealna i po prostu dziwna, ale w miarę oglądania zapewniam, że pochłonie Was bez reszty, zachwyci oryginalnością i świetną grą aktorską (szczególnie Eliza Dushku). Jeżeli jednak wydaje się Wam, że w pierwszym sezonie niewiele się dzieje, to koniecznie musicie zobaczyć drugi i skalę zniszczenia, jaką potrafi wywołać uprzedmiotowienie ludzi. Po prostu świetny serial,  który znać wypada! ;)

Opis:
Tajemnicza Echo (Dushku) jest agentką Dollhouse – nielegalnej, podziemnej organizacji, która zapewnia swojej elitarnej klienteli programowalne ludzkie istoty. Aktywni agenci mają wgrywaną tożsamość, co pozwala im tymczasowo stać się kimkolwiek – doskonałym włamywaczem,kochanką, szpiegiem lub mordercą. Echo ma na karku FBI, które ściga ją za jej mroczną przeszłość. Jednak nie to jest jej największym problemem. Musi bowiem stawić czoła zbuntowanemu aktywnemu agentowi, który za wszelką cenę stara się doprowadzić do upadku organizacji – na zawsze. 

Żniwiarz

Nie ma to jak pokręcona do reszty komedia, która.. jest zabawna (szczególnie diabeł), przy czym nie głupkowata. Zachęcam do zerknięcia ;)

Opis:
Sam Oliver mieszka z rodzicami i bratem w Seattle. Zawsze zastanawiał się, dlaczego rodzice nie stawiali mu tak wysokich wymagań, jak jego bratu. W swoje 21 urodziny dowiaduje się, iż wiele lat wcześniej, w zamian za uleczenie ze śmiertelnej choroby, jego rodzice zgodzili się odsprzedać jego duszę diabłu. Szatan wyjaśnia Samowi, że musi służyć mu jako łowca głów, tropiąc dusze, które uciekły z piekła. Sam akceptuje swój los i z pomocą przyjaciół rozpoczyna nowe życie odnajdując złe dusze zbiegłe z miejsc swej wiecznej kary.

Breaking Bad

Ten serial chyba zna większość z Was, gdyż reklamowany był niejednokrotnie na Foxie, ale i ostatnio można oglądać pierwszy sezon na mym ukochanym Polsacie ;) Jestem dopiero w połowie pierwszego sezonu, ale już mogę powiedzieć, że bez wątpienia zasługuje on na Oskara, nie tylko ze względu na doskonałą grę aktorską i fabułę, ale również tematykę, jaką dotyka.

Opis:
Głównym bohaterem "Breaking Bad" jest Walter White (Bryan Cranston), nauczyciel chemii mieszkający w Nowym Meksyku wraz z żoną (Anna Gunn) oraz nastoletnim synem (RJ Mitte) cierpiącym na porażenie mózgowe. Kiedy u Waltera zostaje zdiagnozowany rak w trzecim stadium, lekarze rokują, że pozostały mu dwa lata życia. Dzięki tym prognozom Walter wyzbywa się wszelkich lęków i pragnąc zabezpieczyć swoją rodzinę finansowo decyduje się wkroczyć do niebezpiecznego świata narkotyków i zbrodni. Serial ukazuje jak śmiertelna diagnoza jaką postawiono White'owi, zwyczajnemu mężczyźnie z typowymi, codziennymi problemami zmienia go z łagodnego domatora w trzon narkotykowej branży.

Poza tym...
postanowiłam że w Filmowym Czwartku prezentować Wam będę jeden filmik (lub - jak w tym wypadku - całą serię), który przypadł mi do gustu i uważam, że jest warty polecenia.
Tak więc dzisiaj jest to najnowszy odcinek serii "Zapytaj Beczkę", którą namiętnie oglądam od samego początku (a mianowicie są to aż 33 odcinki, wychodzące co tydzień w czwartek) ;) A na końcu nawet i konkursik w nim się znajdzie.



Ogłoszonko Parafialne

Kiedyś dostałam maila od koleżanki, która zachęcała mnie do rejestracji na stronie shinybox.pl. Chciałam tam zajrzeć, ale w końcu zapomniałam i wyszła z tego figa. Ostatnio kasując stare i niepotrzebne wiadomości znów trafiłam na informację o tej stronie. Tym razem włączyłam ją, poczytałam co nieco o akcji... i jestem wprost zachwycona tym pomysłem ;)

O co właściwie chodzi z tym całym ShinyBox?
Wszystko właściwie widać na tej oto powyższej grafice, a mianowicie:
1. Rejestrujemy się na stronie ShinyBox ;)
2. Zbieramy ShinyStars - czyli co właściwie?
ShinyStars to punkty, które dostajemy np. za zapraszanie znajomych, wypełnienie ankiety po rejestracji, zakupy w sklepie bezokularow.pl, itp. ;) Za każde 100 ShinyStars, raz w miesiącu możemy odebrać 1 pudełko ShinyBox ;)
3. Odbierz ShinyBox! - czyli co to takiego?
ShinyBox to pudełko, zawierające kilka kosmetyków (i to nawet takich firm jak L'Oreal), które możemy sobie dowolnie wykorzystać (nie trzeba zdawać nawet jakiejś relacji czy recenzji z testów). Po prostu dostajemy za darmo kilka kosmetyków, bez zobowiązań!

Do tego (nawet czytałam regulamin o.O) kompletnie za nic nie płacicie, nawet za przesyłkę kurierem ;)
Tez nie mogłam w to uwierzyć, a jednak ;)
Ja też chciałabym zamówić sobie takie pudełeczko ShinyBox, by móc przetestować nowe nowości (haha). Tak więc mam do Was prośbę: jeśli podoba się wam taka akcja i zamierzacie się zarejestrować, możecie to uczynić z linku, który podaję poniżej (jako że pomagacie mi tym zdobyć kilka punktów na pierwsze pudełeczko) ;)



I to tyle w dzisiejszym Filmowym Czwartku ;) Podoba Wam się któryś z tych zacnych pochłaniaczy czasu? ;)

wtorek, 19 czerwca 2012

Premierowo

I znów Premierowo, czyli Książkowo ;) Bosz, ledwo mam czas na cokolwiek - nie ma to jak poprawianie ocen na koniec roku (a raczej błaganie o naciągniecie). I oczywiście nasz pan-oszołom z fizyki obiecał mi wyższą ocenę jak zrobię prezentacje. Narobiłam się nad nią, zrobiłam dodatkowo akademie, a tu on stwierdza że mu się tak po protu nie chce sprawdzić i że mi nie poprawi przez to. Oj, potem było gorąco, gdyż ponieważ nieźle mnie wkurzył - ma czas do czwartku..... albo go znajdę ;)
W każdym razie Premierowo. Zapraszam xD

Insomnia. Agnieszka Tomaszewska

Podstawowe informacje:
Tytuł: Insomnia
Autor: Agnieszka Tomaszewska
Wydawnictwo: Bullet Books
Data wydania: 18 czerwca

Opis:
Wariat jaki jest, każdy widzi. Ale to co widzi wariat nie jest już tak oczywiste. Ile prawdy jest w tym, co my, ludzie powszechnie uznani za normalnych, nazywamy szaleństwem? Gdy chory umysł podpowiada własne wersje rzeczywistości, trudno rozpoznać, która z nich jest prawdziwa. Logika zawodzi, i choć wszystko wskazuje, że ta najbardziej absurdalna jest tą, która dzieje się naprawdę, to czy można jej wierzyć? Wszak nie codziennie proszą Cię o pomoc ludzie z innej warstwy czasu. A może… ? Mają jeden cel – uratować swój świat zmieniając nasz. W niepozornej codzienności szukają zagrożenia i usuwają je. Mają do dyspozycji technologię, ponadprzeciętne zdolności i jednego chorego człowieka. Czy uda im się wygrać z czasem, zmienić tok wydarzeń i uchronić swój świat przed zagładą? Pozostaje pytanie… czy to wszystko rzeczywiście się wydarzyło czy dopiero wydarzy?

Odblask Czerwieni. Jeri Smith-Ready


Podstawowe informacje:
Tytuł: Odblask Czerwieni
Autor: Jeri Smith-Ready
Cykl: Odcień Fioletu - Tom 2
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 26 czerwca
Ilość stron: 304

Opis:
Niebezpieczna i seksowna historia dziewczyny rozdartej pomiędzy dwoma chłopakami: żywym i martwym – poznanej w Odcieniu fioletu Szesnaście lat temu nastąpiła Przemiana. Każdy, kto urodził się po niej, widzi i słyszy duchy. Jak Aura. Teraz dzięki temu darowi wciąż może być z Loganem – słodkim Loganem, który skradł jej serce, który śpiewał dla niej piosenki i który umarł w dniu swoich urodzin… Logan zniknął. Aura rozpaczliwie pragnie, by powrócił jako duch. I wciąż go wspomina: Logana, który mówi, że wszystkim, czego pragnie, jest ona. Logana, którego fioletowy blask oświetla jej nagą skórę… Lecz potem nadchodzą gorsze wspomnienia. Logan zazdrosny o jej przyjaźń z Zacharym. Logan wściekły, kiedy z nim zerwała. Logan przemieniający się w cień…
Czy ta przemiana będzie drogą w jedną stronę – do piekła?


Dotyk Julii. Tahereh Mati


Podstawowe informacje:
Tytuł: Dotyk Julii
Autor: Tahereh Mati
Tytuł oryginału: Shatter Me
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 25/27 czerwca
Liczba stron: 336

Opis:
„Nie możesz mnie dotknąć – szepczę.
Kłamię – oto, czego mu nie mówię.
Możesz mnie dotknąć – oto, czego nigdy nie powiem.
Proszę, dotknij mnie – oto, co chcę powiedzieć”.

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija.
Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha

Zostałam przeklęta
Mam niezwykły dar
Jestem potworem
Mam nadludzką moc
Mój dotyk zabija
Mój dotyk to moja siła
Jestem narzędziem zniszczenia
Będę walczyć o miłość


I co? Wybieracie się na małe zakupki w związku z tymi pozycjami? =3 Bo ja muszę mieć Dotyk Julii.

niedziela, 17 czerwca 2012

20# Czarnoksiężnik z Archipelagu. Ursula K. Le Guin

O matko, jestem tak wymęczona, że ledwo co coś napisałam. Niech czort weźmie te akademie i projekty. Poza tym miałam dzisiaj biegi... tak w niedzielę i to rano, trochę dziwnie, no ale udało mi się stosunkowo szybko wrócić by coś naskrobać. Poza tym, ten wczorajszy mecz i awans Grecji po prostu mnie dobił, z racji tego że piłkę z przyjemnością oglądam. No ale nic, są jeszcze Niemcy i Hiszpania. ;)

Czarnoksiężnik z Archipelagu. Ursula K. Le Guin

Podstawowe informacje:
Tytuł: Czarnoksiężnik z Archipelagu
Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł oryginału: A Wizard of Earthsea
Seria: Ziemiomorze - Tom 1
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: wrzesień 2010
Liczba stron: 240

Moja opinia:
Klasyka powieści fantasy!
Taki napis zaatakował mnie na tyle okładki w opisie książki. Czy jednak ta pozycja zasługuje na miano klasyki?
Ta pozycja opowiada o losach chłopca o imieniu Dunny, który mieszka w niewielkiej wiosce Dziesięć Olch na wyspie Gont. Tam też zafascynowany magią zaczyna pobierać nauki u swojej ciotki, okolicznej zielarki, która wie co nieco na ten temat. Pewnego dnia na ich wioskę napadł jeden z ludów, słynący ze swej waleczności. Mieszkańcy nie mieli żadnych szans, lecz przed nieuniknionym uratował ich Dunny, który użył wówczas mgielnego zaklęcia, jednak bardzo wyczerpało to jego siły. Wkrótce jednak na wyspę przybył słynny mag z Re Albi, Ogiona Milczący, który uratował chłopca, a następnie wyruszył z nim w podróż na wyspie, podczas której nauczał go. Nadał mu przy tym jego nowe, prawdziwe imię - Ged. Jednak chłopiec pragnął czegoś więcej i wyruszył na wsypę Roke, by tam dalej się szkolić.
Pewnego dnia chcąc pochwalić się przed starszym i złośliwym kolegą - Jasperem - Ged postanawia ożywić zmarłego, jednak zamiast tego przywołuje mrocznego stwora, zwanego cieniem. Próbował on dorwać chłopca, by pod jego postacią czynić na świecie zło. Stwora udało się odegnać i uratować życie chłopcu, ale ratując go życie stracił arcymag Nemmerle. Cień jednak nadal był na wolności, cały czas dybał na chłopca. Po staniu się czarnoksiężnikiem, Ged zwany także Krogulcem wyrusza w podróż po Ziemiomorzu, jednocześnie starając się uniknąć walki ze stworem. Po drodze spotka go wiele przygód, a także nieuniknione starcie z potworem.

O książce właściwie nigdy wcześniej nie słyszałam, ale sięgnęłam po nią, gdyż ponieważ moja nauczycielka polskiego stwierdziła, że będzie to nasza nowa lektura. Jakaż był moja radość, gdy okazało się że to nie kolejny dramat, przestarzała komedia (czy co tam jeszcze było), ale fantasy! Ileż ja się naczekałam na normalna lekturę, szkoda tylko, że taką krótką. Bo była po prostu świetna, ale też trochę zagmatwana jak dla mnie.
Właściwie już po kilku pierwszych stronach zainteresowała mnie fabuła powieści, no i sama postać Dunny'ego. Akcja prawie w ogóle nie zwalniała, a miejscami gnała galopem, jak rozjuszony byk, czy.. koń, który biegnie galopem ;) Tak czy siak, cały czas wiele się dzieje, nie można się nudzić przy tej lekturze. Losy Dunny'ego stają się coraz bardziej interesujące i niebezpieczne z każdą kolejną stroną. Oryginalni bohaterowie to kolejny plus tej powieści. Nic nie jest tu przesłodzone, zbyt różowe. 
Nie wyjdę z podziwu dla autorki, która stworzyła taki rozbudowany, wspaniały, ale zarazem groźny świat, w jakim przyszło żyć głównemu bohaterowi. Mimo to, ja jednak miejscami gubiłam się w opisie krainy. Tyle jednocześnie opisywanych miejsc, o trudnych do wymówienia nazwach. Powinno się stworzyć mapę Ziemiomorza, ponieważ przez tę chmarę opisów coraz to rozleglejszych krain po prostu nie wiedziałam gdzie co jest, gdzie teraz toczy się akcja. Czasami niektóre wątki gmatwały mi się, następowały po sobie zbyt szybko. Po prostu czasem nie nadążałam za rozumowaniem Krogulca, mimo to lektura tej powieści była dla mnie czystą przyjemnością. No ale to wszystko tylko czasami. Te drobne braki nadrabiała niesamowicie ciekawa, nieprzewidywalna akcja.

Ta książka to po prostu świetnie napisana historia. Opowiada nie tylko o losach Geda, ale również o sile przyjaźni i o tym, że prędzej czy później każdy z nas musi się zmierzyć z własnymi lękami i problemami, ale dzięki bliskiej osobie nie ma rzeczy niemożliwych. Pokazuje ona również, że nie należy się ciągle wywyższać, ukazuje zgubne skutki nadmiernej pychy i pewności siebie. Tak więc książka nie tylko służy rozrywką, ale także morałem. Rzeczywiście zasługuje na miano klasyki literatury fantasy :)
Polecam ją każdemu, nawet jeśli nie zwykł czytywać fantastykę.

Moja ocena:
8/10

I co wy na to? Czytaliście, czy też nie? ;) A co myślicie o wczorajszym meczu - zaskoczenie, czy też w ogóle nie wierzyliście w sukces Polski? =3